Śnienie na jawie a ld

  • Napisane 18 stycznia 2013 o 13:47

Śnienie na jawie to ogólna nazwa stanów, kiedy nie śpiąc doświadczamy różnych wewnętrznych stanów przypominających sen.
Kiedy np. położymy się zamkniemy oczy i zaczniemy marzyć stwarzając w wyobraźni jakąś akcję po pewnym czasie pochłonięci swoim marzeniem przestajemy zwracać uwagę na otoczenie, przestajemy odczuwać nasze ciało i żyjemy naszym marzeniem. Nie śpimy a jednak to czego doświadczamy przypomina w pewnym sensie sen. Marzenie różni się jednak od snu nie tylko tym, że nie śpimy, ale również tym, że wszystko co przeżywamy tworzymy w naszej wyobraźni i trwa ono tak długo jak długo wkładamy energię w jego podtrzymywanie. Marzenie jest naszą świadomą aktywnością w której skupiamy się na tworzeniu a nie percepcji i tym różni się od snu jest to praca naszej wyobraźni niezależnie od tego jak bardzo plastyczne jest i jak może na nas wpływać.
Podobnym procesem jest oddawanie się wspomnieniom. Tu również kiedy zamkniemy oczy i zaczniemy snuć wspomnienie przestajemy zwracać uwagę na otoczenie, przestajemy odczuwać nasze ciało i żyjemy naszym wspomnieniem. Nie śpimy a jednak to czego doświadczamy przypomina w pewnym sensie sen. Podobnie jak przy marzeniu wszystko co przeżywamy aktywnie przywołujemy w naszej wyobraźni i trwa ono tak długo jak długo wkładamy w to energię, jest naszą świadomą aktywnością w której skupiamy się na aktywnym przywoływaniu i rozwijaniu wspomnienia a nie percepcji i tym różni się od snu niezależnie od tego jak bardzo plastyczne to jest i jak może na nas wpływać.

Kiedy jednak marząc, czy wspominając coraz bardziej się odprężamy zmniejszając naszą aktywność i kontrolę zaczynają się pojawiać spontaniczne przedsenne obrazy i jeśli w tym momencie przeniesiemy uwagę na percepcję zaczynamy widzieć coś czego nie tworzymy świadomie i co może rozwijać się niezależnie od naszej woli w niemożliwym do przywidzenia kierunku. Nie jest to jeszcze sen, ale możemy się w ten sposób znaleźć w czymś z pogranicza marzenia i snu choć jeszcze nie zasnęliśmy rozpoczynając śnienie na jawie. Śnienie na jawie w tym wypadku staje się czymś z pogranicza marzenia i snu co może prowadzić i najczęściej prowadzi do zaśnięcia.
Jeśli jednak kiedy to się zaczyna świadomie obserwujemy ten proces zachowując pewną równowagę nie pozwalając aby przesunięta została ona w stronę zaśnięcia czy wybicia się z tego stanu możemy rozwinąć jakąś formę śnienia na jawie.

Kiedy na przykład uchwycimy pojawiający się obraz i łagodnie się w nim zakotwiczymy możemy zacząć delikatnie określoną treść obserwując jak się zmienia i rozwinąć to doświadczenie w coś przypominającego sterowany sen. Widzimy scenerię, rozwija się akacja, ale nie jest to przypadkowa niezależna od naszej woli zupełnie nie możliwa do przywidzenia akcja jak w prawdziwym śnie tylko delikatnie nadajemy jej świadomy kierunek i dotyczy ona tego czego świadomie chcemy. Jest tak jak we śnie czyli odbieramy wewnętrzną percepcją zmysłowe wrażenia, zewnętrzny świat dla nas nie istnieje i bierzemy udział w rozwijającej się w naszym umyśle akcji tyle, że nie śnimy i doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że to czego doświadczamy dzieje się w naszym umyśle a my nadajemy temu kierunek. Nie kontrolujemy jednak wszystkiego jak przy marzeniu, ale dajemy umysłowi pewną swobodę twórczej kreacji dlatego przypomina to sen. Możemy np. przećwiczyć sobie w ten sposób wystąpienie publiczne bez stresu aby w ten sposób zaprogramować się przed prawdziwym wystąpieniem czy np. wirtualnie przećwiczyć sobie ulubione zagrywki tenisowe, lub wybrać się na odprężającą wycieczkę, możemy też robić wiele innych dowolnie wybranych rzeczy.

Uważa się, że w czasie wyobrażania sobie jakiejś czynności, aktywują się te same połączenia między neuronami, co podczas realnego działania. Ponieważ wraz z powtarzaniem określonej czynności połączenia te ulegają wzmocnieniu, a przez to dana czynności staje się łatwiejsza do wykonania. W przypadku śnienia na jawie wyobraźnia jest doskonała jak we śnie więc teoretycznie trening motoryczny w tym stanie daje doskonale efekty i jest o wiele łatwiejszy niż przy zwykłej aktywnej wyobraźni gdzie musimy włożyć więcej wysiłku.
Podobnie wyobrażenia wykorzystuje się w hipnozie i autosugestii więc śnienie na jawie teoretycznie powinno dawać te same możliwości – czy tak w istocie jest to temat na osobną dyskusję, ale faktem jest iż wielu ludzi twierdzi, że właśnie w ten sposób z powodzeniem wykorzystuje ten rodzaj śnienia na jawie.
Oczywiście można użyć do tego śnienia na jawie jednak czy jest ono skuteczniejsze pod tym względem od zwykłej aktywnej wyobraźni tylko dlatego, że wyobrażenia są tu plastyczniejsze można się spierać jako, że nie ma na ten temat żadnych dowodów zaś teoretycznie można łatwo dowieść, że nie więc zostawiam to :-)

Jest to odmienny stan umysłu i odmienna aktywność niż ta we śnie jak i ta na jawie. Ogólnie jest to stan w którym najczęściej nie jesteśmy świadomi swojego ciała, wizje są bardzo wyraziste i plastyczne, ale zgodne z kierunkiem jaki im nadajemy przypominają sen, czy wizję narkotyczną przy czym jesteśmy świadomi, że to co widzimy jest wytworem naszego umysłu i mamy nad tym kontrolę. Można powiedzieć, że jest to stan w którym nasze wyobrażenia stają się doskonale plastyczne – dajemy instrukcje i wszystko się dzieje. Jest to w pełni stabilne i doskonałe – przypomina pod tym względem sen. Nie jest to jednak sen tylko jego przeciwieństwo bo we śnie obrazy powstają nieświadomie a my jesteśmy ich obserwatorami, reagujemy na nie a nie tworzymy ich. Sny są projekcją treści nieświadomych przede wszystkim emocji, które w procesie śnienia manifestują się jako obrazy symbole reprezentujące te emocje.
Widząc potwora we śnie nie boimy się potwora lecz to strach jaki czujemy zostaje przetłumaczony na obraz potwora, który nas goni – dopóki czujemy strach dopóki będzie potwór, gdy strach się rozładuje potwór zniknie. Tak jest ze wszystkim we śnie są to emocje i ich symbole z którymi nasz umysł pracuje we śnie rozładowując napięcia i powracając do harmonii.
W śnieniu na jawie to my świadomie poddajemy treści wyobrażeń wolicjonalnie nie są one projekcją naszych stanów emocjonalnych dlatego łatwo je kontrolować i wpływać na nie. Stąd śnienie na jawie w istocie zupełnie nie przypomina prawdziwego snu i mimo podobieństwa jest czymś zupełnie odeń odmiennym.

Wejścia w stan śnienia na jawie można dokonać na wiele sposobów jednak aby tego dokonać trzeba spełnić jeden podstawowy warunek, którym jest głęboki stan odprężenia psychofizycznego charakteryzujący się komfortem psychicznym, wewnętrznym spokojem i uwolnieniem ciała od napięć tak, że przestajemy go odczuwać skupiając się na wewnętrznych doznaniach. Możemy tego dokonać relaksując się i wyobrażając sobie, że śpimy i śnimy. W treningu Autogennym Shultza ten stan nazywa się „Medytacjami Autogennymi” dochodzi się do niego poprzez głębokie odprężenie psychofizyczne uzyskiwane dzięki ćwiczeniom Treningu Autogennego. Można weń wejść poprzez świadome marzenie czy zagłębienie się w przyjemnych wspomnieniach, najłatwiej natomiast wejść w niego nad ranem poprzez obrazy HIPNOPOMPICZNE.

Nad ranem większość emocji i napięć została już rozładowana i przepracowana poprzez sny już, nasze ciało jest naturalnie odprężone i wypoczęte dlatego bardzo łatwo nam wejść w głęboki stan odprężenia a sny są już płytkie i przypominają bardziej marzenia niż gwałtowne procesy emocjonalne jakimi są w pierwszej części nocy. Jeśli więc obudzimy się nad ranem a następnie położymy się i odprężając zaczniemy sobie wyobrażać, że śnimy łagodnie rozwijając jakieś wyobrażenia, bardzo łatwo i naturalnie wejdziemy w stan śnienia na jawie kiedy nasze wyobrażenia zaczną przechodzić w obrazy HIPNOPOMPICZNE – ogólnie możemy zacząć od wyobrażenia i pozwolić by przeszło w wyraźny obraz po czym się w nim ugruntować jak we śnie, wyobrazić sobie, że śnimy i określić treść „snu” kiedy umysł jest jeszcze senny i łatwo nam udać, ze śnimy.

Kiedy to opanujemy zaczyna przychodzić nam to łatwo i możemy eksplorować te stany z pogranicza snu w dowolnym momencie. W przeciwieństwie do snu gdzie treść obrazów determinują emocje tutaj świadomie możemy łatwo wpływać na wszystko podczas gdy w ld możemy tego wpływu zupełnie nie mieć bo jak wspomniałem wyżej tam dominują emocje, których nie możemy kontrolować.

Eksperymentując ze świadomym śnieniem jak każdy szukałem równych metod pozwalających śnić świadomie i testowałem je na różne sposoby. Kiedy doszedłem do metody MILD ona również okazała się skuteczna jednak ld uzyskiwane tą metodą okazały się bardzo miernej jakości były jakieś takie płytkie za bardzo plastyczne i dziwne. Nie miały zupełnie tej „mocy”, stabilności, wyrazistości, smaku prawdziwych ld – sen a niby nie sen. Rozmawiając z ludźmi mającymi duże doświadczenie w ld przekonałem się, że oni również nie lubią i nie stosują tej metody bo niby łatwo mieć z jej pomocą ld, ale te ld właśnie takie płytkie przypominające raczej namiastkę niż prawdziwe pełne mocy ld.
Eksperymentując z metodami polegającymi na tym, że budzimy się po pewnym czasie i robimy coś by uzyskać ld a więc w istocie niezależnie od nazwy mutacjami MILD przekonałem się, że wszystkie ld uzyskiwane tymi metodami są właśnie takie. Przyglądając się im doszedłem do wniosku, że w istocie tak naprawdę to nie są w ogóle ld, ale jakieś doświadczenia z pogranicza wyobrażeń i obrazów HIPNOPOMPICZNYCH czyli doświadczenia śnienia na jawie.

Czym się różni świadome śnienie od śnienia na jawie? Ogólnie można powiedzieć, że świadomy sen to sen w którym odkrywasz, że to czego doświadczasz jest snem a śnienie na jawie to doświadczenie w którym wmawiasz sobie, że to czego doświadczasz jest snem :-)
Kiedy śnimy nasze emocje manifestują się w formie obrazów, akcji snu na którą są projektowane czyli obraz jest skutkiem emocji z którymi nasz umysł pracuje poprzez te projekcje. Śniąc doświadczamy tych emocji projektując je na fabułę snu dlatego nawet jeśli w 100% jesteśmy świadomi, że to czego doświadczamy jest snem nadal te emocje decydują o wszystkim tworzą sen, fabułę w której się znajdujemy i na nie reagujemy. Dlatego nie jesteśmy w stanie kontrolować ld tylko reagujemy na emocje i postępujemy stosownie do nich. Możemy w pewnym zakresie wpływać na śniony sen bo te emocje mogą manifestować się na różne sposoby, ale to konwencja emocjonalna snu decyduje czy i na ile możemy na coś wpłynąć. Możemy działać w obrębie tej konwencji a im emocje silniejsze tym sen trwalszy, stabilniejszy, wyrazistszy i mniej podatny na zmiany. Dlatego tak naprawdę ld nie da się do niczego wykorzystać możemy tylko rozwinąć zrozumienie tego co się dzieje i twórczo pracować z emocjami, rozwijając zrozumienie siebie, podlegając głębokiej wewnętrznej transformacji kiedy zaczynamy rozumieć co się dzieje i czerpać z tego otwierając się na wewnętrzną mądrość.
Śnienie na jawie jest czymś zupełnie innym opartym na innych zasadach w nim nie obserwujemy, nie uczysz się tylko działamy realizując jakieś swoje cele. Przypominają one sny, ale są plastyczne, łatwo je kontrolować i nie determinują treści na jawie potężne emocje. Jeśli możemy robić co chcemy nie oglądając się na nic to po prostu nie jest sen.

Śnienie na jawie ma wiele aspektów i jest to pojęcie ogólne obejmujące wiele różnych rzeczy. Do tej pory skupiałem się tylko na jednej z nich czyli snuciu dowolnej treści – jest to najbardziej zewnętrzny, najłatwiejszy i wbrew pozorom najmniej użyteczny aspekt śnienia na jawie (chociaż ma kilka ciekawych zastosowań) w którym świadoma kontrola jest największa.
Bardziej zaawansowaną, ale trudniejszą formą śnienia na jawie są medytacje autogenne w których świadomie zrzekamy się kontroli nad treściami tego co się pojawia zachowując jednak świadomość. Medytacje autogenne pozwalają nam poznać nieświadome treści i pracować z nimi na głębokim poziomie poszerzając pole naszej świadomości w ujęciu Jungowskim i są potężnym narzędziem autopsychoterapii. O ile zrozumienie podstawowej formy śnienia na jawie jest bardzo proste o tyle zrozumienie istoty złożonych procesów „medytacji autogennych” jest nieco trudniejsze, szczególnie, że jest to proces złożony i wielopoziomowy. Ogólnie można przyrównać to do rozmów z podświadomością w stanie na granicy snu kiedy podświadomość w odpowiedzi na nasze pytania kreuje złożone, zrozumiałe w tym stanie dla medytującego symboliczne wizje z którymi medytujący wchodzi w określone interakcje.

Dodaj komentarz


  • RSS