Mieszko I ostatni pogański Cesarz Północy

  • Napisane 25 kwietnia 2013 o 00:32

Wszyscy językoznawcy zgadzają się bez cienia wątpliwości, że nazwa „wielkopolska” jest nazwą wtórną a pierwotnie „polską” nazywano ziemię zwane dziś „małopolską” później pierwotną „Polskę” nazwano wtórnie „małopolską”.
Wydaje się to bardzo dziwne ponieważ współcześnie uważa się, że kolebką państwa polskiego jest „wielkopolska”. Przyjrzyjmy się jednak temu bliżej.

Za twórcę państwa polskiego uważa się powszechnie Mieszka I a za jego pierwszą stolicę Gniezno. Przyjmuje się, że Mieszko żył w latach 922-945, do 25 maja 992 – jednak w rzeczywistości znana jest tylko ta druga data. Według przyjętych założeń Mieszko miałby żyć 70 lub tylko 47 lat. Z kronik na pewno wiemy, że Mieszko dożył sędziwego wieku. Sędziwy wiek to na pewno nie 45 lat bo co prawda wówczas średnia wieku była niska, ale wynikała ona z dużej śmiertelności niemowląt jak i wojen, kto jednak przeżył niemowlęctwo i nie padł w bitwie, żył i żył:-)
Syn Mieszka Chrobry żył ok. 60 lat i nie był uważany za sędziwego lecz mężczyznę w pełni sił, tak więc Mieszko musiał żyć o wiele dłużej, ale przyjmijmy za utartą tradycją, że w istocie żył tylko 70lat.

Z archeologii wiemy na pewno, że budowę Gniezna rozpoczęto na Wzgórzu Lecha w latach 940–941 a więc Mieszko miał wówczas co najmniej 18 lat zaś miasto musiał wznieść jego ojciec Siemomysł (Ziemomysł), który zmarł w latach latach 950–960 o którym wiemy, że również dożył sędziego wieku a więc też minimum 70 lat.

Tak więc w 908 r kiedy to Polska z Węgrami zniszczyła księstwo Morawskie musiał mieć minimum 18 lat. Próba dalszego cofania się w przeszłość w oparciu o genealogię Piastów z powodu braku źródeł mogła by się oprzeć tylko na domysłach i spekulacjach bo znamy tylko imiona:

Popiel II Chościsko
Piast syn Chościska
Siemowit (Ziemowit) syn Piasta
Lestek IV syn Seimowita
Siemomysł (Ziemomysł) syn Lestka IV
Mieszko I – syn Ziemomysła

Genealogia rodu panującego Piastów, która musiała być dobrze znana w czasach kiedy opisał ją Gal wydaje się podejrzanie krótka jako, że we wczesnym średniowieczu zazwyczaj genealogie sięgały co najmniej dwudziestu pokoleń wstecz, jednak u Kadłubka piszącego nieco później mamy nieco dłuższą genealogię:

Lestek II
Popiel I syn Lestka II
Lestek III syn Popiela I
Popiel II Chościsko syn Lestka III

Tak więc pierwszym księciem z tego rodu i jego założycielem był Lestek II i od niego aż do Popiela II Chościska sukcesja przechodziła na najstarszego syna poprzedniego władcy mimo iż formalnie wyboru dokonywał powszechny wiec a kandydaturę musieli zatwierdzać kapłani.

Popiel II zginął w podejrzanych okolicznościach wraz z bezpośrednimi sukcesorami i jego faktycznym następcą został syn Piasta Ziemowit. Był pierwszym władcą z rodu Piastów jako, że sam Piast a raczej Piastun księciem nie został. Wszystko wskazuje również, że Ziemowit panował krótko przekazując władzę swemu młodemu synowi Lestkowi IV (który otrzymał imię po swoich wielkich dziadach) czyli dziadkowi Mieszka.

Jak wiemy u Słowian mimo iż zazwyczaj wybierano księciem najstarszego syna poprzedniego władcy o wyborze księcia zawsze decydował powszechny wiec starszyzny rodów, która też mogła w dowolnym momencie pozbawić księcia władzy, ponadto by być pełnoprawnym księciem konieczne było również zatwierdzenie przez kapłanów i zwyczaj ten był utrzymywany w większości księstw Słowiańskich jeszcze 200 lat po śmierci Mieszka. Władza książąt była więc niepewna i musieli oni się ściśle wywiązywać ze swoich obowiązków zapewniając poddanym pomyślność. Książę jednak nie mógł nic poddanym narzucać ani nic wymuszać, jego obowiązkiem było dbanie o wszystkich poddanych – szczególnie tych najsłabszych, których ród nie był dostatecznie silny – był więc raczej sługą rodów a na pewno nie ich panem w sensie znanym z innych kultur czy innych czasów.

Legenda Panońska a ściślej mówiąc hagiografia Metodego której traktowanie jako pewnego źródła jest delikatnie mówiąc przesadzone :-) mówi:

„Pogański książę, silny wielce, siedział na Wiślech urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał.”

Jako, że jedynymi Chrześcijanami w okolicy byli Morawianie oznacza to iż ów książę najeżdżał ich i łupił. Dalej w legendzie Panońskiej jest pobożne życzenie mówiące, że pokonano go i ochrzczono co teoretycznie mogło nastąpić tylko w latach 880 – 882 bo wcześniej Morawy miały kłopoty z Frankami później Metody siedział w tiurmie do 880 a po 883 Morawy miały kłopoty z Panonią.

Jednak historia oraz archeologia przeczy podbojowi „Małopolski” w tym okresie przez Morawian bo król Alfred wymienia Wiślan jako sąsiadów Morawii jeszcze ok. 890 roku.
Konstanty Porfirogeneta w połowie X w pisze: Ród (…) księcia Zachełmian przyszedł od nieochrzczonych, mieszkających nad rzeką Wisłą, zwaną Licice i osiadł nad rzeką Zachełma”.

Jedyny najazd na „Małopolskę” we wczesnym średniowieczu udokumentowany archeologicznie miał miejsce dopiero w połowie Xw i wtedy to nastąpiła aneksja Małopolski przez Czechów. Kariera Wiślicy, którą próbowano przeciwstawiać Krakowowi jako stolicę Malopolski zaczęła się dopiero po upadku wielkich grodów „wiślańskich” w trakcie „buntu pogańskiego” 1038.
Kościół w Wiślicy teoretycznie najwcześniej mógł zbudować dopiero Chrobry jednak przypuszcza się, że sama Wiślica powstała później, przed „Odnowicielem”. Tak więc rzekome chrzty „Wiślan” można tylko między bajki i pobożne życzenia włożyć :-)
Cała ta bujda o chrzczeniu Wiślan powstała tylko po to by potwierdzić rzekomy dar proroczy Metodego który w bezsilnej wściekłości miał rzec do „silnego wielce Księcia” : „Ochrzcij się bo siłą zostaniesz ochrzczony”:-)

„Wielkopolskę” jako „pierwotną Polskę” próbuje się wykazać w oparciu o zapiski „Geografa Bawarskiego”. Geograf Bawarski – mnich znany ze sporządzenia spisu grodów zwanego „Zapiską karolińską” spisaną około roku 845 w Ratyzbonie dla Ludwika Niemca. Opisuje ona „Goplan” w których to kraju znajdowało się 400 grodów ( dla porównania Ślężanie mieli ich 15 Opolanie 20 ) – „To taki jest kraj, że z niego pochodzą wszystkie plemiona Słowiańskie i początek swój jak powiadają wywodzą.”
Autor był wywiadowcą państwa karolińskiego i zebrał wiadomości o Słowianach (głównie połabskich) dla celów wojskowych. Król wschodnich Franków Ludwik II Niemiecki chciał wiedzieć, jaką siłą dysponują poszczególne plemiona. Jako datę powstania przyjmuje się lata 844/845, gdyż pod rokiem 844 znajdujemy podobną zapiskę w Annales Fuldenses.

Najważniejsze w tym jest iż ów szpieg napisał wyraźnie: „To taki jest kraj, że z niego pochodzą wszystkie plemiona Słowiańskie i początek swój jak powiadają wywodzą.” Oznacza to, że przynajmniej państwa zachodniosłowiańskie istniejące w tamtym okresie miały jasną świadomość tego, że pierwotnie należeli do jednego dużego organizmu państwowego, którego istniejącym centrum około 845 r było państwo „Goplan” ze swoimi 400 grodami.

Jednak wszystkie inne zapisy jasno wskazują, że pierwotną stolicą Polski był Kraków. Aby to wyjaśnić musimy sobie zadać pytanie skąd przybył ojciec Mieszka zakładając Gniezno i bardziej ogólne skąd władcy Polscy wzięli się w „Wielkopolsce” i kiedy tam przybyli ?

Wiemy, że jedyne realne zagrożenie jakie pojawiło się dla „Małopolski” ze strony Morawian miało miejsce w latach 880 – 882 a więc na 60 lat przed założeniem Gniezna. Kroniki wyraźnie wskazują na to, że to Popiel II Chościsko, którego opisuje się jako tchórzliwego i pierwszego do unikania walki był tym, który przeniósł się na północ z obawy przed Morawianami. Jest wysoce prawdopodobne, że właśnie to stało się przyczyną jego obalenia i ustanowienia księciem jego wnuka Ziemowita dowódcy wojskowego a jego zwycięstwa o których się mówi to nie było by wówczas nic innego jak zniszczenie Morawian w roku 906r.

W roku 906 jak pisze Kosmas (który był Polakiem mieszkającym w Morawii) Wielkie Morawy padły od uderzeń Węgrów, Niemców i Polaków.

Trzymając się założenia, że Mieszko jak i Siemomysł żyli po 70 lat i zakładając, że Mieszko był o 20 lat młodszy od swego ojca otrzymujemy 992 – 90 czyli rok 902 jako datę urodzenia Siemomysła a więc w okresie zniszczenia Morawy Siemomysł miałby co najmniej 4 lata. Wynika z tego, że jego ojciec Lestek IV syn Seimowita powinien mieć przynajmniej 20 lat a sam Siemowit powinien być między trzydziestką a czterdziestką co jest jak najbardziej prawdopodobne.

Możemy wyliczyć wiek Popiela, który musiał zostać obalony przed 906.
Biorąc pod uwagę, ze władcy ci znani byli ze swojej jurności od młodego wieku teoretycznie każdy z nich mógł spłodzić syna w wieku 16 lat więc mamy:
Ziemowita mającego 34 lata w 906 r, 50 letniego Piasta więc Popiel miałby gdyby dożył 82 lata, ale nie dożył :-) więc możemy przyjąć, że urodził się ok. 824 roku.

Przy tych założeniach cała historia obalenia Popiela musiała by się rozgrywać gdy miał gdzieś ok. 60 – tki (biorąc pod uwagę inne szczegóły jego obalenia mógł być nawet trochę starszy, ale nie za dużo). Spróbujmy cofnąć się jeszcze dalej.

Jak wiemy Księstwo Wielkomorawskie powstało kilka lub kilkanaście lat po 805 roku a w roku 833 Mojmir I włącza do niego Księstwo Nitrzańskie. Działo by się to w okresie kiedy Popiel II ma 9 lat, niewątpliwie w jakiś czas po śmierci Lestka III bo wiemy, że Popiel II objął władzę kiedy był małym dzieckiem po śmierci ojca.
Wiemy, że Lestek III prowadził zwycięskie wojny i cieszył się oddaniem wszystkich książąt a po jego śmierci bracia podzielili imperium między siebie zatem jednym z nich musiał niewątpliwie być wspomniany Mojomir.

Młodociany Popiel II tylko formalnie był władcą ogromnego „Cesarstwa Północy”, które odziedziczył po ojcu a realnie każdy z książąt stał się samodzielnym władcą swego księstwa. Mojomir I rozpoczął budowanie swego autokratycznego państwa na wzór południowych monarchii siłą podporządkowując sobie małe sąsiednie księstwa. Jego odejście od tradycji potwierdza chrzest przyjęty w 831 od Pasawy Reginhara. Tak rażące zaprzaństwo nie spotkało się z najazdem ze strony Cesarza Północy co świadczy iż Cesarza Lestka III nie było już wśród żywych.
Potwierdza to również poprowadzona dwa lata później wyprawa przeciw księstwu Nitrzańskiemu i ucieczka księcia Pribina do Franków, bo gdyby Lestek III żył musiałby zwrócić się do niego jako swojego władcy o pomoc, natomiast nie mógł liczyć na żadne wsparcie ze strony małoletniego Popiela II.

Mojomir włada niewielkim księstwem mającym tylko 11 grodów podczas gdy sąsiednie księstwo Czech ma ich 15 a drugie Słowackie księstwo aż 30 ma jednak ogromne ambicje.

Po śmierci Mojomira w 846 roku kiedy to Popiel II miał już ponad 20 lat i formalnie był już samodzielnym cesarzem, któremu podlegały wszystkie Słowiańskie księstwa, władzę w księstwie Morawskim przejmuje Rościsław bratanek Mojmira. Wyrzuca księży, rozbija wojska Ludwika II Niemieckiego i łupi wschodniofrankijskie ziemie w 855 r.
W 858 roku Rościsław sprzymierza się z Karlomanem przyłączając część ziem dzisiejszych Węgier. W 861 roku Rościsław i Karloman ponownie zaatakowali siły Ludwika Niemieckiego, najeżdżają na Księstwo Błatneńskie i strącają Pribinę z tronu, osadzając syna Pribiny, Kocela jako lennika Rościsława.
W 863 roku sprowadza Cyryla i Metodego ostatecznie zrywając ze Słowiańską tradycją.

Gdyby Popiel II był normalnym władcą musiało by się to skończyć Polskim najazdem. Jednak jak podają kroniki Popiel był tchórzliwym, gnuśnym władcą zainteresowany tylko swoimi przyjemnościami nie interesującym się polityką, dlatego Rościsław mógł go zignorować i odrzucić jego formalną zwierzchność zrywając całkowicie z tradycją.

W 870 roku buntuje się przeciwko Rościsławowi jego Bratanek Świętopełk osadzony przezeń na tronie Nitrzańskim przyjmuje zwierzchnictwo Wschodniofrankijskie i pozbawia władzy Rościsława, który niedługo potem umiera.
W 871 roku pod wodzą Sławomira (lub Spytimira) wybucha powstanie przeciw zależności od Franków jaką przyjął Świętopełk. Wojska Ludwika Niemieckiego wysłane na pomoc ponoszą klęskę a władze na krótko przejmuje Sławomir. Ludwik Niemiecki organizuje drugą wyprawę z uwolnionym Świętopelkiem na czele. Świętopełk przechodzi na stronę powstańców, przejmuje dowództwo wojskowe i całkowicie rozbija siły Frankijskie. W 874 roku zostaje zawarty tzw. pokój w Forchheim między posłami Świętopełka i Ludwika Niemieckiego.

Po zawarciu pokoju już w 874 roku Świętopełk otwarcie występuje przeciwko Popielowi II zyskując ziemie wzdłuż górnego biegu rzeki Wisły, później do swojego państwa trwale przyłączył dzisiejsze północnomorawskie obszary – ziemię opawską, a w 880 roku być może Śląsk. Od 890 roku częściami Państwa Wielkomorawskiego stały się także Czechy (Księstwo Przemyślidów) i Łużyce. Jest to więc seria okropnych zniewag, których żaden normalny władca nie puściłby płazem więc brak reakcji Popiela musiał bardzo wzburzyć wszystkie rody, budząc pogardę i wściekłość. Ponieważ otwarte wystąpienie przeciwko Popielowi następuje w 874 roku możemy przyjąć tę datę, jako datę ucieczki Popiela na północ.

Jednak notatka Geografa Bawarskiego mówiąca: „To taki jest kraj, że z niego pochodzą wszystkie plemiona Słowiańskie i początek swój jak powiadają wywodzą.” Pochodzi z sprzed roku 845 czyli jest o ponad 30 lat starsza, ale i to daje się łatwo wytłumaczyć. W 845r Popiel miał 21 lat do czasu jego pełnoletności rzeczywistą władzę w cesarstwie sprawował najstarszy z braci Lestka III będący opiekunem Popiela. Jako senior musiał zarządzać największym z księstw a takim było to, które posiadało najwięcej grodów czyli właśnie księstwo „Goplan”. To, że faktyczną władzę nad małoletnim Popielem sprawuje książę Goplan było oczywiste dla wszystkich książąt słowiańskich, stąd nic dziwnego, że wskazywali na Goplan a nie na Wiślan jako tych od których się ich władza wywodzi.

Zgodnie ze Słowiańskim zwyczajem formalnie Popiel przejął władzę mając 14 lat a więc w 838 roku jednak rzeczywista władza nadal pozostawała w ręku seniora, przy czym warto tu pamiętać, że senior zgodnie z wolą Lestka III nie rządził samodzielnie lecz wspólnie z braćmi. Wiemy, że Popiel w ogóle nie interesował się rządzeniem – jak podają zapisy – dlatego, każdy z książąt robił to co chciał. Jednak w oczach rodów to Popiel był władcą i jego obwiniano o wszystko a kiedy ze strachu przed Morawianami w 874r uciekł do wuja nad Gopło czara się przepelniła.

Ucieczka Popiela przed zbuntowanym książątkiem Świętopełkiem skompromitowała go nie tylko w oczach podległych mu książąt (którzy zapewne doskonale wiedzieli jakim władcą jest Popiel), ale okryła go niesławą i pogardą ludu, dlatego jego obalenie musiało mieć miejsce niedługo po tej dacie a na pewno przed 906 kiedy to Ziemowit kładzie kres państwu Wielkomorawskiemu karząc go za zdradę.

Jest to 34 letni okres, ale w praktyce musiało to nastąpić niedługo po 874r skoro w latach 880 – 882 miały miejsce pogróżki Metodego posłującego z ramienia Świętopełka :-)

Możemy więc z duża dozą pewności przyjąć, że w latach 874 – 882 Piastun czyli syn i zarządca dworu Popiela II wraz z głównodowodzącym wojsk cesarskich Ziemomysłem musieli usilnie zabiegać u książąt podległych Popielowi II jak i u niego samego, na zorganizowanie wyprawy karnej przeciwko zbuntowanej prowincji. Najwyraźniej ich starania nie rokowały żadnych nadziei na sukces, dlatego zdecydowali się na zorganizowanie przewrotu. Doskonale zdawali sobie sprawę, że dla osiągnięcia sukcesu nie wystarczy tylko usunąć Popiela i jego następców, ale konieczne jest również usunięcie jego wujów, władców poszczególnych księstw, którzy przywykli do samowoli i ostatnią rzeczą jakiej by chcieli to przywrócenie realnych rządów Cesarza Północy.

Aby plan mógł się powieść musieli mieć lud, czyli rody po swojej stronie, popierających ich zamysły ukarania zbuntowanych Morawian. Musiało więc to nastąpić szybko, póki wzgarda dla Popiela i żądza odwetu za zniewagę Morawian domagającą się pomsty, była żywa i silna – więc najpewniej już 875r.

Oczywiście po tak gwałtownym usunięciu Cesarza i wszystkich książąt w kraju (a niewątpliwie rownież ich sukcesorów) musiał zapanować chaos, nad którym Piastun z Ziemowitem musieli zapanować – musiało im to zająć trochę czasu.

Wiemy z kronik o kolejnych wiecach, które nie mogły wybrać następcy Popiela II – jednak wiece wybierające cesarza musiały być poprzedzone wiecami wybierającymi książąt. Biorąc pod uwagę, że większość następców również musiała zginąć, wybory nowych książąt prawdopodobnie również nie od razu zakończyły się sukcesem. W czasie bezkrólewia, które musiało trwać ok. 5 lat realną władzę sprawował Piastun ze swoim synem Ziemowitem, którzy zapewne nie szczędził starań by zjednać sobie rody, aby wybory poszły po ich myśli. Możemy przyjąć, że nowy władca nie został wybrany przed rokiem 800 a nawet gdy został wybrany to zorganizowanie wyprawy karnej przeciw zbuntowanej prowincji wymagało poparcia większości nowych książąt. Nie dziwi więc fakt, że ostatecznie nastąpiła ona dopiero w 906 r. i przyniosła wielki mir Ziemowitowi dzięki czemu zapewnienie wyboru jego syna Lestka IV na cesarza nie było już trudne.

Ziemowit również: „przywołał znowu do siebie te plemiona, które przedtem odpadły z powodu gnuśności (Popiela).” Wiemy, że księstw po Cesarzu Lestku III zostało dwadzieścia, tylko gdzie ich szukać?
Jedyne źródło do jakiego możemy się odwołać to Geograf Bawarski opisujący ziemie Słowian po Lestku III problem jest jednak z pewną identyfikacją ludów które on wymienia, daje on tylko pewien ogólny obraz.

7, Hehfeldi – Hawelanie 8 grodów
15, Miloxi – Mogilanie 67
16, Phesnuzi – Piaszczanie 70
17, Thadesi – Radoszanie 200
18, Glopeani – Goplanie 400
33, Lendizi – Lędzice 98
34, Thafnezi – Rawianie 257
36, Prissani – Pyrzyczanie 70
37, Uelunzani – Wieluńczanie 70
48, Vuislane – Wiślanie ?
49, Sleenzane – Ślężanie 15
50, Lunsizi – Łużyczanie 30
52, Milzane – Milczanie 30
56, Lupiglaa – Głubczyce 30
57, Opolini – Opolanie 20
58, Golensizi – Gołęszyce 5
53, Besunzane – Bieżuńczanie 2
51, Dadosesani – Dziadoszyce 20
52 Milzane – Milczanie 30
53 Besunzane – Bieżuńczanie 2
54 erizane – Wiercanie 10

Skoro jednak Ziemowit „przywołał znowu do siebie te plemiona, które przedtem odpadły z powodu gnuśności (Popiela).” Musimy przyjąć, że jego zwierzchność przyjęły wszystkie księstwa, które wchodziły w skład cesarstwa Lestka III a więc poza tymi, które znamy z czasów Mieszka I również Słowacja, Morawy, Czechy, Miśnia, Wieleci i Obodryci.
Uznanie zwierzchnictwa Ziemowita nie było jednak dobrowolne ani trwałe, gdyż wiemy iż toczył on liczne wojny jednak taki obszar przekazał swojemu synowi po odrestaurowaniu Cesarstwa.

Od Gala dowiadujemy się tylko iż Lestek IV był zacny i odważny :-) Pozostałe źródła mówią iż miał większą niż ojciec skłonność do pokoju, to i wojny nie zaniedbywał, więc utrzymanie Cesarstwa w jedności napotykało na opór. Kadłubek pisze, że Lestek IV i Siemomysł zaletami umysłu przewyższali prawie wszystkich królów mimo to jednak nie udało im się utrzymać jedności cesarstwa skoro Mieszko I musi je ponownie odbudowywać.

Mówiąc o Słowiańszczyźnie należy przede wszystkim pamiętać, że jej podstawę stanowiła struktura rodowa i dokonań jakiejkolwiek osoby nie można traktować w oderwaniu od jej rodu. Tak więc jeśli jakakolwiek osoba w jakiś sposób się wykazała, zdobyła szacunek oznaczało to przede wszystkim, ze jej ród zdobywał szacunek i uznanie bo ktoś bez rodu był wówczas wyrzutkiem, nikim.
Dlatego też różnych godnych ludzi przyjmowano do rodu bądź też małe nieznaczące rody, które dokonywały czegoś godnego szacunku były w dowód uznania przyjmowane do większych rodów dzięki czemu ród zdobywał jeszcze większy mir.

O wszystkim w obrębie rodu decydowała starszyzna rodowa. Wiece na których wybierano naczelników to były wiece starszyzn rodowych z których każda reprezentowała swój ród a wybierano na naczelnika kogoś z najzacniejszego, na tyle silnego rodu aby nie tylko zapewnić sobie najlepszego prawego władykę, ale aby również ów władyka przy wsparciu rodu był w stanie wywiązywać się ze swoich obowiązków, do których należało aby wszyscy byli syci i zadowoleni.
Oznaczało to, że ród władcy musiał min. ze swoich spichlerzy karmić pomniejsze rody w razie klęski nieurodzaju czy jakiegoś nieszczęścia. Zapewnienie opieki i dobrobytu wszystkim podległym było podstawowym zadaniem naczelnika – na szerszym obszarze tę funkcję pełnił książę, który dodatkowo jeszcze musiał zapewniać ochronę militarną w przypadku zagrożenia.

Książę więc był obciążeniem dla rodu, który reprezentował a jedyną nagrodą za dobrą służbę był powszechny szacunek i uznanie. Nic więc w tym dziwnego, że jeśli książę dobrze się wywiązywał ze swoich obowiązków przysparzając chwały rodowi to jego następcę wybierano spośród tego samego rodu bo ród się sprawdzał i był tego godny, zaś oczywistym następcą był syn poprzedniego księcia.
Książęta jeśli się dobrze spisywali sprawowali swą funkcję dożywotnio a przynajmniej dopóki mieli siłę ją sprawować, tak więc pod koniec okresu sprawowania opieki przez księcia jego synowie byli dojrzałymi doskonale znanymi wszystkim ludźmi, którzy większość życia spędzali pomagając ojcu wykonywać obowiązki. O ile nie byli beznadziejni mieli największe szanse by zostać kolejnymi książętami i tak zazwyczaj się działo. Nie była to w żadnym razie władza dziedziczna, ale był to powszechnie stosowany zwyczaj. O to by nowy książę nie skompromitował rodu dbał cały ród więc nawet jeśli nowy władca nie był najbystrzejszy to ród pilnował go i dbał by jego rządy były dobre i przynosiły chwałę rodowi. Książę przede wszystkim reprezentował ród więc praktycznie nic nie zależało od jego widzimisię.

Sytuacja nieco się komplikowała w przypadku przedwczesnej śmierci księcia, ale nawet wówczas największe szanse miał ktoś z rodu z którego wywodził się wcześniejszy książę, o ile ród nie podupadł i był w stanie zapewnić pomyślność całej społeczności.
Z taką sytuacją spotykamy się w przypadku Lestka III, który zginął w młodym wieku. Jednak dzięki swoim zasługom rozsławił ród, wiec ten zaproponował na następcę jego syna a wiec wybrał go na księcia. Wszystko spoczęło na barkach rodu, który reprezentowało 20 młodszych braci Lestka III.

Przechodząc do Mieszka to jego przodkowie a więc ród spisywali się dobrze więc wiec zatwierdził go bez problemu a jego bracia jak wiadomo usilnie go wspomagali. Jego konsolidacja państwa w większości skupiała się w poskramianiu zbyt ambitnych krewnych, którzy nie byli dobrymi książętami dla swoich poddanych bo gdyby takimi byli Mieszko w żaden sposób nie mógłby ich obalić bo stały by za nimi murem wszystkie rody z ich księstw. Ponadto jak wiemy rody obejmowały wiele księstw więc przy ich sprzeciwie nawet najpotężniejszy władca nie mógłby nic zrobić a gdyby próbował zostałby natychmiast obalony.
Ponieważ nie było żadnych znaczących sprzeciwów wewnętrznych przeciw polityce Mieszka oznacza to, że był on dobrym popieranym przez lud i kapłanów władcą.

Inaczej w czasach Mieszka wyglądała tylko sytuacja u Wieletów, którzy odrzucili swoich książąt i nie chcieli słyszeć o żadnych książętach, poddając się praktycznie władzy kapłanów, którzy decydowali z kim mają zawierać sojusze, na kogo napadać jak i o wielu innych rzeczach – podobnie też wyglądało to u Ranów, jak dowodzi tego historia nie było to najkorzystniejsze na dłuższą metę.
Teokratyczne rządy były zachwianiem równowagi dającą kapłanom nadmierną władzę a ci zasmakowawszy w tym ani myśleli ją uszczuplać nie było im w smak ograniczenie ich władzy przez przywrócenie pierwotnej równowagi: wiec – kapłani – książę, dlatego stawili Mieszkowi skuteczny opór organizując szeroką koalicję od Czech po Wolin. Mieszko doskonale zdawał sobie sprawę, ze centrum tego oporu stanowili teokratyczni kapłani Wieletów, dlatego wokół Wieletów skupiała się jego polityka.

Gal pisze, że Mieszko pierwej zwał się innym imieniem (tym imieniem było słowiańskie imię znane w Polsce jeszcze do XII w Dagoma) i po objęciu tronu zaczął „napastować ludy dookoła.” Świadczy to iż Mieszko zmuszony był ponownie podporządkowywać sobie podległe księstwa co czynił bez problemu. Jednak Wolinianie i Czesi zawiązali sojusz z Wieletami bojąc się ponownego wcielenia do odbudowywanego przez Mieszka Cesarstwa i stawili mu skuteczny opór.

W trakcie próby Mieszka przywrócenia Wolinian do macierzy Wolinianie wezwali na pomoc Wieletów i Czechów w wyniku tej wojny Mieszko po raz pierwszy znalazł się w kronikach.
Widukind z Korbei kronikarz saski, mnich z klasztoru benedyktyńskiego w Nowej Korbei autor kroniki zatytułowanej Res gestae saxonicae sive annalium libri tres, której pisanie rozpoczął w 967r umieścił najstarszą wzmiankę o państwie Mieszka I, dotyczącą walk Mieszka z Wieletami po wodzą grafa Wichmanem w 965 roku:
„Króla Mieszka (…) za dwoma razami pokonał, brata jego zabił i wielki od niego wydobył łup.” Tak więc pierwsza próba Mieszka przywrócenia Wolinian do macierzy skończył się totalną klęską.

Od tego momentu wiemy już nieco więcej dzięki zachowanym źródłom historycznym.

Po tym niepowodzeniu Mieszko przystąpił do rozbicia sojuszu Wielecko Czeskiego. W tym czasie od 935r. w Czechach rządzi Bolesław I Srogi syn Drahomiry, która po śmierci męża w 921 roku, wspierana przez młodego wówczas Bolesława przywróciła w Czechach pogaństwo zniszczyła kościoły oraz wygnała duchowieństwo chrześcijańskie. Doprowadziło do najazdu władców niemieckich, którzy w wyniku tych działań utracili swoje wpływy w Czechach w osobach Arnulfa, księcia Bawarii oraz króla Henryka I. Dzięki interwencji tego ostatniego Drahomira ostatecznie została zmuszona oddać władzę prawowitemu następcy tronu – 13-letniemu wówczas Wacławowi.

Czechy były dla kształtującego się cesarstwa niemieckiego niezwykle istotne ponieważ były zbuntowanym księstwem – buforem między Niemcami a potężnym Cesarstwem Północy Mieszka. Niezwykle istotne dla Niemców były wpływy chrześcijańskie w Czechach uniemożliwiające ściślejsze związki Czech ze Świętym Związkiem Wieletów. Przywrócenie dawnej religii w Czechach groziło faktycznym połączeniem Czech ze Świętym Związkiem Wieletów, który i tak stanowił śmiertelne zagrożenie dla istnienia cesarstwa niemieckiego, z drugiej strony tylko wpływy chrześcijańskie oddzielały zbuntowane Czechy od macierzystego Cesarstwa Mieszka dlatego przywrócenie tam wpływów chrześcijańskich było w praktyce dla Niemców sprawą życia i śmierci – być, albo nie być. Osadzenie na tronie Czech Wacława było więc dla Niemców grą o wszystko. Ostatecznie jednak Bolesław I Srogi zgładził Wacława w 935 roku i objął tron.

Po objęciu rządów Bolesław ponownie zrzucił niemieckie zwierzchnictwo, jednak w 950 roku został zmuszony do uznania się trybutariuszem niemieckiego króla Ottona I Wielkiego. Nauczony doświadczeniem nie próbował ponownie zlikwidować chrześcijaństwa by nie narazić się na ataki Niemieckie, aby jednak uniezależnić się od Niemców na początku lat sześćdziesiątych X wieku Bolesław zawarł sojusz ze Świętym Związkiem Wieletów co zapewniało mu rzeczywistą niezależność i ochronę przed Niemcami jak i czyniło praktycznie niemożliwym przyłączenie zbuntowanego księstwa do Cesarstwa Mieszka. To jak i klęska na północy zmusiło Meszka do zmiany taktyki postanowił zatwierdzić władzę Bolesława w Czechach uznając go za swojego prawowitego lennika i oddając we władanie część ziem w zamian za co Bolesław uznał zwierzchność Mieszka jako swego Cesarza co zostało przypieczętowane małżeństwem Mieszka z córką Bolesława Dobrawą. Dawało to Czechom pełną ochronę Cesarstwa Północy przywracając pierwotny status i niezależność, natomiast Cesarz Mieszko zyskując wasala rozbijał sojusz Czesko Wielecki zyskując zarazem Czeskie wojsko pod swoją komendę był to więc idealny dla obydwu stron układ kończący konflikty. Dzięki rozwiązaniu tego problemu Mieszko wa lata później rozbił wojska Wileckie przywracając Wolin do macierzy.

We wrześniu 967 roku Bolesław wysłał zięciowi na pomoc oddziały, które pomogły Mieszkowi w odniesieniu zwycięstwa nad Wolinianami i wspierającymi ich Wieletami. Widukind z Korbei podaje, że ten we wrześniu 967 roku wspomagał swojego zięcia Mieszka w bitwie z Wolinianami i Oddziałami Wieletów pod wodzą Wichmana. Był to ważny krok na drodze do odbudowy dawnej świetności Cesarstwa Północy jednakże rzeczywistą siłą stojącą na drodze do tego celu był potężny Święty Związek Wieletów dorównujący siłą Cesarstwu Mieszka i wokół niego toczyły się wszystkie działania Mieszka.

Wbrew przekazywanym legendom to Święty Związek Wieletów był rzeczywistym przeciwnikiem Mieszka a nie niedawno utworzone cesarstwo niemieckie, które dalekie było od przypisywanej mu potęgi. Powstało ono ze wschodniej części wcześniejszego cesarstwa Karola “Wielkiego”, które samo rozpadło się na mocy traktatu z Verun w roku 843r. Po rozpadzie cesarstwa Karola “Wielkiego” na ziemiach “niemieckich” królestwa wschodniofrankijskiego pomiędzy lokalnymi władcami trwała nieustanna walka o zdobycie dominacji, a królestwo dalej dzieliło się na mniejsze państewka:

“Po śmierci Ludwika w 876, królestwo wschodniofrankijskie uległo podziałowi między jego synów.”

Gdy wreszcie powstało “święte” Cesarstwo Rzymskie/Niemieckie w roku 962 z Ottonem I jako cesarzem, pozycja cesarza nie była niepodważalna. Już jego syn, kolejny cesarz, musiał tłumić bunty i walczyć o koronę. Cesarstwo Niemieckie nie stanowiło najmniejszego zagrożenia dla potężnego Cesarstwa Mieszka jednak Mieszko dostrzegł w nim narzędzie przydatne do trzymania w szachu potężnych Wieletów. Z tego względu zachował neutralność pozwalając w 963 roku Gero uderzyć na Łużyczan i poddać ich władzy cesarza Niemieckiego z którym wcześniej zawarł „przyjaźń”.

Przyjmuje się, że Mieszko zawarł jakiś nieformalny pakt z Cesarzem przeciwko Wieletom, którzy stanowili duże zagrożenie przede wszystkim dla Cesarstwa, ale i stały na drodze zrealizowania zamiarów Mieszka jakim była restauracja Cesarstwa Północy. Wnioskuje się to na podstawie faktu iż Widukind nazywa Mieszka przyjacielem Cesarza, jednak najlepszym dowodem na to jest fakt iż potężny Mieszko pozwolił uderzyć Niemcom na Łużyczan i poddać ich władzy cesarza Niemieckiego nie organizując żadnej wyprawy odwetowej. Zajęcie Łużyc przez Niemców z jednej strony zniechęcało Czechów do bratania się ze Świętym Związkiem Wieletów a jako iż Czesi rościli sobie pewne prawa do tych ziem stawiało ich to automatycznie w opozycji do Niemców co było bardzo korzystne dla Mieszka natomiast słabiutkie cesarstwo Niemieckie nie było dla Mieszka żadnym przeciwnikiem i w końcu Mieszko postanowił je sobie całkowicie podporządkować czyniąc zeń narzędzie przeciw Wieletom.

W 972 r. dochodzi do dziwnej wojny Mieszka z Hodonem i jest to pierwsze starcie Mieszka z Cesarstwem Niemieckim. Wiemy tylko iż z nieznanych powodów Hodo sprawujący władzę na Łużycach jako władca Marchii Wschodniej z całymi swoimi siłami wzmocnionymi posiłkami Grafa Zygfryda i innych panów, nie znanych z imienia władców sąsiednich marchii podlegających Dytrykowi – zwierzchnikowi wszystkich margrabiów na wschodzie, sprawującego władzę w imieniu nieobecnego cesarza – postanowił uderzyć na Mieszka.

24 czerwca 972r wojska te spotkały się z Mieszkiem pod Cedynią i zostały wybite do nogi – z życiem uszli tylko Hodo i Graf Zygfryd.

Dziwne w tej wojnie jest nie tylko to, że Mieszko zdawał się na nich czekać jak i to, że wyprawa od początku była samobójcza, najprawdopodobniej Mieszko musiał użyć jakiegoś podstępu aby skłonić Niemców do tej napaści wbrew woli Cesarza. Jeszcze dziwniejszy pozostaje fakt, że Mieszko po unicestwieniu sił Niemieckich nie tylko nie zajął Łużyc czy wręcz w wyprawie odwetowej nie unicestwił Cesarstwa szczególnie, że mógł zażądać wsparcia wojsk czeskich, ale Mieszko nawet nie wkroczył na ziemie Cesarstwa Niemieckiego ani nie splądrował Łurzyc co było świętym obowiązkiem w takich przypadkach. Była to forma nacisku na Niemców dobitnie pokazująca jak bezbronne jest niemieckie cesarstwo wobec Mieszka pokazanie, że może istnieć tylko dzięki jego dobrej woli. Mieszko doskonale zdawał sobie sprawę, że cesarstwo Niemieckie nie jest dla niego żadnym przeciwnikiem jak i z tego, że wkroczenie na ziemie cesarstwa oznaczało by ostateczne unicestwienie tego cesarstwa. Unicestwienie jednak siły mogącej mu pomoc w w walce z Wieletami nie leżało w interesie Mieszka. Wiedział doskonale, że uświadomienie cesarstwu Niemieckiemu jak bardzo zdane jest na jego łaskę i okazanie swej łaski sprawi, że będzie mógł wiele zażądać od Cesarza i tak też się stało.

Wiosną następnego roku przybywa cesarz niemiecki zwołując w Kwadelinburgu wielki zjazd polityczny, którego głównym celem dla cesarza było niedopuszczenie do jakiejkolwiek wojny na wschodzie. Aby to osiągnąć publicznie adoptuje syna Mieszka Bolesława i przyjmuje go na swój dwór z kolei sojusznikowi Mieszka nowemu księciu Bolesławowi II pobożnemu udziela zezwolenia na utworzenie w Pradze biskupstwa.

Podstrzyżyny Bolesława i ofiarowanie kosmyka jego włosów papieżowi (podstrzyżyny bowiem były w owym czasie poświadczeniem adopcji zaś wysłanie włosów papieżowi nadawało tej adopcji najwyższy możliwy wymiar z punktu widzenia Niemców) uczyniły z Bolesława jednego z najwyższych panów Niemieckich jako syna cesarza co było ceną jaką wyznaczył Mieszko za pozwolenie na dalsze istnienie cesarstwa.

W tym samym roku Otton I niespodziewanie umiera zaś o sukcesję przeciw synowi Ottonowi II występuje brat stryjeczny Ottona I, książę Bawarii, Henryk II Kłótnik. ostatecznie Henryk II przegrywa i zostaje uwięziony, psują się również stosunki Mieszka z Bolesławem II dlatego pozwala Ottonowi II po umocnieniu jego władzy najechać na Czechy gdzie w wyniku trzeciej wyprawy Ottona II Bolesław zmuszony jest do przyjęcia zwierzchnictwa Niemiec. W wyniku tych wydarzeń znów pojawia się groźba unicestwienia cesarstwa Niemieckiego przez Mieszka jednak zostaje ono ocalone od zagłady – dzięki jak relacjonuje Thietmar ślubowi Mieszka z Odą córką Margrabiego Dytryka do którego doszło między 978 a 980r. Thietmar potępia ślub i nie zostawia suchej nitki na Odzie i tych co doprowadzili do tego ślubu, ale dalej pisze, że nastąpił on: „Z uwagi na dobro ojczyzny i konieczność zapewnienia jej pokoju.” Co potwierdza, że cesarstwo było zagrożone przez Mieszka zaś ceną za jaką kupiono ten pokój był ślub z Odą córką drugiego po cesarzu dostojnika.

W tym samym czasie Mieszko w latach 980-984 zawarł sojusz z Erykiem Zwycięskim (przypieczętowany poślubieniem córki Mieszka Świętosławy ( Sygryda Storrådę )), oraz ze Swenem Widłobrodm (królem Duńskim (ok. 987–1014) i norweski (987–994),- jak wykazały ostatnie badania archeologiczne wsparł go również wojskowo umożliwiając mu stworzenie silnego królestwa Duńskiego co w przyszłości umożliwiło mu podbój Anglii i zostanie jej władcą w latach (1013–1014).) Zawiązanie tego sojuszu było kolejnym krokiem przeciwko zbuntowanym księstwom przede wszystkim Wieletom, osłabiało to również pozycję Niemców.

Mimo zażegnania ryzyka zniszczenia cesarstwa przez Mieszka oraz opieki z jego strony jaką zagwarantował cesarstwu ślub z Odą – a raczej właśnie z tego powodu aby zniszczyć zawiązującą się koalicję w czerwcu 983 roku połączone siły Wieletów i Obodrytów zaatakowały Niemców tak, że wszystko zatrzęsło się w posadach. 29 czerwca płonie siedziba biskupa w Havelbergu w pobliżu Łaby, 1 lipca w płonie (siedziba biskupa) w Brandenburgii.

“Barbarzyńcy” ze wschodu przekraczają nawet Łabę, plądrują klasztor Kalbe nad rzeką Milde w pobliżu dzisiejszego Salzwedel w Saksonii-Anhalt i niszczą wiele wiosek. Plądrują Hamburg, a biskupstwo Aldenburg w Ostholstein położone naprzeciwko Fehmarn zostało wgniecione w ziemię/zrównane z ziemią. Jedynie dzięki ucieczce na łeb na szyję w kierunku na zachód uratowali swoje życie dostojnicy kościelni i polityczna elita. Klęska cesarstwa była tak miażdżąca, że cesarz Otton II na wieść o rozmiarach klęski umarł rażony apopleksją. Oficjalnie najazd był ekspedycją karną za obrazę wodza Wieletów, który wspomógł Ottona w wyprawie włoskiej za co miał przyrzeczoną księżniczkę, której ręki mu odmówiono.

Kolejnym cesarzem zostaje nieletni Otton III w imieniu którego władzę ma sprawować jego najbliższy krewny i opiekun, nie kto inny jak Henryk II kłótnik, który ponownie próbuje sięgnąć po tron, osiąga swój cel. Kiedy Henryk II Kłótnik został władcą jego przeciwnicy na czele z teściem Mieszka stanęli za Ottonem III w wyniku czego wybuchła wojna domowa. Wykorzystał ją Czeski Bolesław zajmując Miśnię ponieważ zawarł sojusz z Wieletami co chroniło go to przed odwetem ze strony Mieszka ta zdrada Bolesława II miała później daleko idące konsekwencje.

Na wielkanoc 985r Henryk II Kłótnik podporządkował się Ottonowi III na zjeździe tym był oczywiście Mieszko, unieważnił też tam małżeństwo Bolesława. Mieszko ustanawiając nowego cesarza staje się rzeczywistym władcą Niemiec i od tego momentu cesarstwo Niemieckie jest tylko powolnym narzędziem w rękach Mieszka, który używa go do walk z Wieletami. Mieszko bierze wojska niemieckie pod swoje dowództwo na wyprawy przeciw Wieletom które rozpoczął w latach 985 – 986. W tych samych latach przyłączył też Śląsk do macierzy, który wcześniej ofiarował swojemu teściowi w użytkowanie a które w związku ze zdradą Bolesława II nie mogły już dłużej pozostawać w jego rękach. Następnie umocnił przymierze z Węgrami żeniąc Bolesława z córką króla Węgier Gejzy i nadal prowadził kampanię przeciw Czechom w latach 986-987 używając podległych mu wojsk Niemckich do tej wyprawy.

W roku 990 Bolesław Czeski organizuje wyprawę odwetową w porozumieniu z Wieletami. Oddział niemiecki śpiesząc na wezwanie Mieszka wpada na wojska Czeskie i zostaje wzięty do niewoli. Bolesław żąda od Mieszka ustępstw grożąc wyrżnięciem Niemców Mieszko odpowiada, że może to uczynić bo nie dostanie za nich złamanego szeląga:-) Bolesław więc zawraca paląc okolicę, wypuszcza jednak Niemców zapewniając im bezpieczeństwo i jest to koniec konfliktu z Czechami.

Mieszko nadal kontynuuje najazdy na zbuntowane księstwa Słowiańskie próbując zdobyć Bremę wykorzystując do tego podległych mu Niemców jednak bez powodzenia. W 992 zlega złożony niemocą, jego niemiecka żona Oda spodziewając się jego śmierci próbuje z poplecznikami zapewnić dziedzictwo swoim synom sporządzając Dagome iudex w którym powierza państwo pod opiekę papieża i wyznacza dwu swych synów jako następców pomijając Bolesława co świadczy o tym, że mimo lat pobytu w Polsce nie znała jej praw i zwyczajów. 25 maja 992 roku Mieszko wyzionął ducha a jego potężne cesarstwo zostaje podzielone za sprawą Ody między synów Bolesława I Chrobrego, Mieszka i Lamberta jednak Bolesław natychmiast rozprawia się z nią wyganiając ją z synami i staje się jedynym władcą jednak to już inna historia.

Mieszko I był więc ostatnim z wielkich pogańskich Cesarzy Północy, mimo iż nie udało mu się odrestaurować cesarstwa w całości – przede wszystkim przez opór potężnych Wieletów. Stworzył jednak solidne podstawy by je odrestaurować w całości podporządkowując sobie Cesarstwo Niemieckie i zapewniając jego koronę swojemu synowi Bolesławowi, stworzył sojusz z Duńczykami pomagając Swenowi stworzyć mocne państwo co miało ostatecznie zmusić do powrotu do macierzy księstwa Rany, Obodrytów a i samego Świętego Związku Wieletów. Mimo zdrady Bolesława II Czeskiego powrót Czech, Moraw, Słowacji i Łużyc do macierzy były tylko kwestią czasu. Niestety jego syn Bolesław wyznaczony podczas zjazdu Gnieźnieńskiego na kolejnego cesarza Niemiec któremu Otton III w Akwizgranie przekazał złoty tron Karola Wielkiego okazał się władcą głupim i nieudolnym zaprzepaszczając wszystko co otrzymał od ojca stając się przyczyną późniejszego upadku wielkiego Cesarstwa Północy. Awanturnictwo, głupota megalomania Chrobrego zaprzepaściła wszystko co ofiarował mu Mieszko. Czy niedostatki rozumu Bolesława wynikały ze zdrady jakiej dopuścił się względem Bogów, czy też z powodu niedostatków rozumu ich zdradził to kwestia na inną dyskusję nie zmienia to faktu iż Mieszko był wielkim i mądrym Władcą kontynuującym dzieło swoich przodków restauracji wielkiego cesarstwa północy i gdyby miał nawet przeciętnego następcę, kontynuującego Jego dzieło cel zostałby zrealizowany. Niestety jego następcą został zdrajca, zaprzaniec, szaleniec i degenerat zwany Chrobrym, który nie tylko przyjął nową religię i rozpoczął niszczenie tradycji, ale zniszczył wszystko co stworzyli jego przodkowie, zniszczył do tego stopnia iż nawet mądry Mieszko II nie był w stanie uratować Cesarstwa od upadku, który nastąpił ostatecznie wraz ze śmiercią Bolesława II Wielkiego zwanego zapomnianym.

Kalendarium:

963 roku Gero w sojuszu z Wieletami pokonuje Łużyczan i Słupian, w efekcie przyjmują one formalnie zwierzchnictwo Niemiec a przez to Niemcy po raz pierwszy zaczynają graniczyć z państwem Mieszka, nie dochodzi jednak do kontaktu, ani też Mieszko nie pojawia się jeszcze w kronikach Niemickich.

964 – Połączone siły Wolinian, Wieletów i Czechów dowodzone przez Weihmana pokonują Mieszka. Pierwsza wzmianka o Mieszku w kronikach. Widukind z Korbei kronikarz saski, mnich z klasztoru benedyktyńskiego w Nowej Korbei autor kroniki zatytułowanej Res gestae saxonicae sive annalium libri tres, której pisanie rozpoczął w 967r umieścił najstarszą wzmiankę o państwie Mieszka I, dotyczącą walk Mieszka z Wieletami po wodzą grafa Wichmanem w 965 roku:
„Króla Mieszka (…) za dwoma razami pokonał, brata jego zabił i wielki od niego wydobył łup.”

965 – Mieszko rozbija sojusz Czesko – Wielecki – gwarantując Czechom nietykalność ze swojej strony i obronę przed Niemcmi zawiera sojusz z Bolesławem Okrutnym, królem Czech pieczętując to zawarciem ślubu z Dobrawą i powierzając Czechom w lenno Śląsk. W wyniku tego Czechy praktycznie uniezależniają się od Niemiec. Ze swojej strony Bolesław Okrutny zobowiązuje się do wspierania Mieszka z czego solidnie wywiązuje się do końca panowania.

967 – Mieszko wspierany przez wojska Czeskie wciąga w pułapkę i unicestwia siły Wieletów i Wolinian podporządkowując sobie tym samym ujście Odry.

972 – Mieszko wciąga w zasadzkę wojska cesarstwa i 24 czerwca 972 pod miejscowością Cidini wycina je w pień darując życie tylko Hodonowi i Zygfrydowi by powiadomili cesarza o totalnej klęsce i fakcie iż cesarstwo znalazło się na jego łasce. 15 lipca 972 umiera teść Mieszka Bolesław Okrutny a rządy w Czechach przejmuje jego syn Bolesław Pobożny.

973 – następuje zjazd w Kwedlinburgu gdzie Mieszko wymusza na cesarzu adoptowanie Bolesława na cesarskiego syna poprzez słowiańską ceremonię postrzyżyn z drugiej strony wlosy Boleslawa zostają wysłane do Rzymu dla przypieczętowania aktu przez papierza w zamian zobowiązuje się oszczędzić cesarstwo Niemieckie i w geście dobrej woli pozwala zachować Niemcom ziemie Łużyczan i Słupian jako lenno. W tym samym roku 7 maja 973 Otton I zostaje otruty w Memleben zapewne przez opozycję niezadowoloną z zawartego ukladu.

974 – Henryk II Kłótnik przy wsparciu Bolesława II czeskiego próbuje obalić Ottona II i sięgnąć po tron niemiecki co oznacza praktycznie zerwanie przez Bolesława II czeskiego sojuszu z Mieszkiem. Prawowity następca tronu Otton II przez adopcję Brat Bolesława Chrobrego był gwarantem dotrzymania umowy, którą Mieszko zawarł z jego ojcem. Po wyjeździe Mieszka z Kwedlinburga Bolesław II czeski popiera jednak Henryka przeciw Ottonowi II jednak przewrót się nie powiódł i Kłutnik zostaje uwięziony.

975 – cesarz Otto II za zgodą Mieszka zaatakował Czechy, jednak bez powodzenia. Jest to potwierdzeniem zerwania sojuszu z Czechami po zdradzie Bolesława II inaczej Otton II nie odważył by się na ten krok gdyż oznaczało by to wystąpienie przeciwko potężnemu Mieszkowi, który zobowiązany by był bronić Czechów.

976 – Henryk II ucieka z więzienia, powraca do Bawarii, gdzie zbiera stronników i staje na czele buntu przeciwko Ottonowi II. Na przełomie lipca i sierpnia 976 roku następuje wyprawa Ottona II, który pozbawia Henryka II księstwa bawarskiego, dalej uderza na Czechy jednak i ta wyprawa zakończyła się niepowodzeniem..

977 – umiera Dobrawka i cesarz próbuje zawrzeć sojusz z Mieszkiem obawiając się jego najazdu na osłabione cesarstwo oraz pragnąc by Mieszko zachował neutralność, rozmowy idą w dobrym kierunku mimo jednomyślnego sprzeciwu kościoła protestującego przeciwko wydaniu Ody za poganina.

978 – roku Otton najeżdża Czechy przy wsparciu Mieszka zmuszając je do uległości. W celu przypieczętowania sojuszu w tym samym roku pośpiesznie wydana zostaje za Mieszka Oda, córka Dytrycha drugiego po cesarzy pana w Niemczech dzięki czemu Niemcy unikają najazdu jakim grozi Mieszko w przypadku nie dotrzymania umowy. Przyznaje to nawet nienawidzący Mieszka Thietmar pisząc, że było ono konieczne dla ratowania jego ojczyzny:
” Znaleziono właściwy sposób przywrócenia zgody. Albowiem dzięki Odzie powiększył się zastęp wyznawców Chrystusa, powróciło do ojczyzny wielu jeńców, zdjęto skutym okowy, otwarto wrota więzień przestępcom.”

982 – Otton II poniósł klęskę w bitwie z Saracenami w Italii i nie dotrzymuje umowy zawartej z Wieletami, którzy wsparli go w tej wyprawie.

983 – Wieleci najeżdżają i pustoszą Niemcy rozmiar najazdów jest tak wielki, że dowiedziawszy się o tym Otton II umiera z przerażenia.

984 – korzystając z ruiny cesarstwa Czesi ponownie popierają Henryka II przeciw małoletniemu Ottonowi III i zajmują Miśnię. Mieszko przywraca władzę Ottonowi III zmuszając do rezygnacji Henryka II, Niemcy praktycznie stają się lennikami Mieszka.

985 – Mieszko organizuje wyprawę przeciw Wieletom, potencjalnym sojusznikom Czechów organizuje najazd na wiarołomnych Czechów odbierając Miśnię i Śląsk.

986 – zjazd w Kwinedenburgu owocujący zorganizowaniem przez Mieszka dwóch kolejnych wyprawach wojennych przeciwko Wieletom i Czechom. Niemcy znajdują się praktycznie pod władzą Mieszka.

990 – Czechy w sojuszu z Wieletami próbują najechać Śląsk biorą w niewolę wojska Niemieckie śpieszące na rozkaz Mieszka i grożą egzekucją jeńców niemieckich. Mieszko wzgardliwie zachęca do egzekucji podległych mu niemieckich jeńców, którzy dali się haniebnie pojmać. Czesi wypuszczają jeńców i wycofują się.

991 – Ostatnia wyprawa Mieszka przeciw Wieletom nieudane oblężenie Brenny.

992 – 25 maja Mieszko zostaje prawdopodobnie otruty przez Odę, która tworzy fałszywy dokument Dagome iudex mający zapewnić sukcesję jej synom dzieląc Polskę między nich z pominięciem Bolesława.
_____________________
Współcześnie zupełnie bezpodstawnie przyjmuje się jakoby w 966r Mieszko przyjął chrzest od strony Czechów co jest zupełnie niemożliwe. Przyjęcie Chrztu przez Mieszka nie miało by żadnego sensu, zagroziło by jego władzy i zraziło wszystkich sąsiadów, którzy w owym czasie byli poganami.
Sam Bolesław Okrutny ze strony, którego miałby rzekomo Mieszko przyjąć chrzest w istocie był poganinem. Był on synem Drahomiry, która po śmierci męża w 921 roku, wspierana przez niego przywróciła w Czechach pogaństwo zniszczyła kościoły oraz wygnała duchowieństwo chrześcijańskie. Pod wpływem najazdu władców niemieckich zaniepokojonych o swoje wpływy w osobach Arnulfa, księcia Bawarii oraz króla Henryka I. Drahomira wraz z Boleslawem ostatecznie została zmuszona oddać władzę prawowitemu następcy tronu – 13-letniemu wówczas Wacławowi. Którego następnie na polecenie Bolesława zamordowano w 935 roku w wyniku czego Bolesław objął tron.
Gdyby Mieszko przyjął chrzest było by to wiekopomne wydarzenie i zostało by to uwiecznione w kronikach czeskich jak i niemieckich, oraz w samym Rzymie tymczasem żaden z kronikarzy o tym nie wspomina. Dopiero pół wieku później w kronice Thietmara słynącego z nienawiści do Mieszka jak i Boleslawa oraz przekręcania faktów na ich niekorzyść spotykamy pierwszą wzmiankę o rzekomym chrzcie, który miał nastąpić za sprawą chytrości Dobrawki, która przez trzy lata łamała posty udając pogankę by dal jej Mieszko posłuch i przestał być wrogiem chrześcijan i w końcu przekonała męża :-) Przeczą takiej żarliwości religijnej Dobrawki źródła czeskie opisując ją bardzo niepochlebnie :-) Bruno z Kwerfurtu arcybiskup, święty i misjonarz na ziemiach Polskich współczesny Tietmarowi nie potwierdza tej historyjki, mimo iż lubością rozpisywał się o nawróceniach. Przeczy również temu brak kanonizacji Mieszka, która w takich przypadkach była żelazną zasadą tak więc fakt iż Mieszko do końca został poganinem nie budzi wątpliwości i było to oczywiste dla wszystkich nawet w o wiele późniejszych czasach o czym świadczy epitafium Chrobrego.
Co do tego iż Thietmar przepełniony nienawiścią do Mieszka oraz fanatyzmem religijnym zawsze mniej lub bardziej rozmijał się z prawdą pisząc o nim nie budzi wątpliwości żadnego historyka, dlaczego jednak kłamał w tej sprawie? Otóż chrzest Mieszka byłby bardzo na rękę kościołowi niemieckiemu uwiarygodniając różne fałszerstwa, których ten się dopuszczał aby wykazać jakieś prawa do ziem na wschodzie i był to jedyny powód kłamstwa Thietmara dokonanego dla dobra kościoła co oczywiście nie przeszkadzało mu później pisać, że dzięki Odzie, która przybyła do Polski powiększył się zastęp wyznawców Chrystusa ani nazywać Bolesława półpoganinem przez wzgląd na zatwardziałość w pogaństwie Mieszka :-) Biorąc jednak nawet za dobrą monetę oczywiste kłamstwa Thietmara rzekomy chrzest i tak należało by przesunąć na minimum 969 :-) W rzeczywistości oficjalny „chrzest Polski” czyli początek chrystianizacji miał miejsce w 999r za sprawą Bolesława Chrobrego i wynikał on z przyczyn politycznych by Bolesław mógł przyjąć godność cesarską stając się „Cesarzem całego chrześcijaństwa”, co nastąpiło na zjeździe gnieźnieńskim kiedy Otton III przekazał mu insygnia cesarskie co potwierdził w Akwizgranie przekazując mu tron Karola Wielkiego.

 

Komentarze (8) do Mieszko I ostatni pogański Cesarz Północy

  1. ~opolczyk pisze:

    Dobrogoście,

    Aby dobitnie pokazać, że Mieszko był poganinem a jego chrzest fikcją wymyśloną wieki później dobrze jest zacytować – co sam wiesz i znasz – anonimowy utwór, określany jako epitafium Bolesława Chrobrego, który był umieszczony na sarkofagu Chrobrego w nawie głównej katedry poznańskiej.

    Epitafium Bolesława Chrobrego

    W tym grobie spoczywa wódz – szlachetna gołębica

    Zwano ciebie Chrobrym, po wieki bądź błogosławionym
    Choć z ojca pogana, lecz matką twą chrześcijanka
    Krople świętej wody sprawiły, żeś sługą bożym
    Gdy cię postrzyżono, w Rzymie twe włosy złożono
    Odtąd pośród waśni tyś był Chrystusa zapaśnik
    Zwyciężałeś ziemie walk i wojen czynąc wiele

    Imię twoje w sławie, więc chwała ci Bolesławie
    Tak królestwo Słowian, Jaćwingów, a także Polan
    Cesarz wyniósł wyżej, byś księciem już nie był dłużej
    Za to tyś z wdzięczności hojnych mu darów nie skąpił
    I jakie sam chciałeś, z radoścą ofiarowałeś
    By przydać ci sławy Otto koroną obdarzył

    Za czyny wspaniałe obyś zbawiony był. Amen
    .

    “Choć z ojca poganina…“

    Gdyby Mieszko I rzeczywiście się ochrzcił – czy na sarkofagu jego syna napisano by – z ojca poganina?

  2. ~Bludragon pisze:

    To, że Mieszko był poganinem wiadomo, nawet niedawno w Poznaniu odbyła się na ten temat konferencja naukowa z udziałem najwybitniejszych Polskich historyków specjalistów od wczesnego średniowiecza. Mieszko nie mógł przyjąć chrztu ze względów politycznych nie dość, że wszystkie otaczające go kraje były pogańskie – nawet praktycznie Czechy, ktorymi wladał przecież Boleslaw Okrutny współautor „buntu pogańskiego” – to wladza Mieszka opierała się na wiecu i autorytecie poganów, a wszystkie jego księstwa rownież były pogańskie. Odrzucenie tradycji przodków pozbawiło by go mandatu władzy i musiałby resztę życia spędzić na walce wewnętrznej a nic takiego nie miało miejsca. Wzmianka Thietmara o rzekomym chrzcie Mieszka jest jego kolejnym propagandowym życzeniem.
    Pół wieku później pisze on, że Dobrawa próbowała nakłonić Mieszka do przyjęcia chrześcijaństwa: „Umyślnie postępowała ona przez jakiś czas zdrożnie” – nie przestrzegając trzech wielkich postów i „ten, który Go tak surowo prześladował, pokajał się i pozbył na ustawiczne namowy swej ukochanej małżonki jadu przyrodzonego pogańsrwa.” Nie jest więc możliwe przyjęcie chrztu przez Mieszka przed 969 r. Jako iż wiemy, że Thietmar w swojej kronice zawierał więcej pobożnych życzeń niż faktów nie można traktować poważnie tego świadectwa, że przez lata Dobrawka udawała pogankę by przywieść mieszka do chrztu, który po latach z powodu miłości do niej miałby się ochrzcić :-)
    Z kroniki Kosmasa z Pragi wiemy iż Dobrawka „była nad miarę bezwstydna, kiedy poślubiła księcia polskiego będąc już kobietą podeszłego wieku”. Gdyby Mieszko się ochrzcił Kosmas rozpisywał by się o tym bez końca.

    Nie ma żadnych wzmianek dokumentujących rzekomy chrzest i nie są znane żadne okoliczności związane z rzekomym chrztem, podczas gdy chrzest władcy potężnego państwa byłby wiekopomnym wydarzeniem i niezwykłym triumfem kościoła, nie mógłby się też obejść bez zgody papieża więc gdyby faktycznie miał miejsce było by o nim głośno i doskonale były by udokumentowane i obszernie skomentowane wszelkie okoliczności tego wydarzenia a sam Mieszko musiał by otrzymać przydomek „święty” jaki nadawano każdemu władcy, który przysłużył się nawet w mniejszym stopniu kościołowi.

  3. ~Bludragon pisze:

    Co do chrztu Mieszka to przecież wszystko jest tu:
    http://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/15/demaskowanie-katolickiej-mitologii-domniemana-koniecznosc-chrztu-mieszka-i/
    A powyższy tekst jest doń obszernym przypisem.

  4. ~Lechu pisze:

    Sporo ciekawych informacji dotyczących dawnych losów Polski można znaleźć w Kronice Prokosza. Mądre głowy twierdzą, że to falsyfikat, ale to już niech każdy sam stwierdzi.

    http://polona.pl/item/1045725/0/

  5. ~Bludragon pisze:

    Kronika Prokosza jest bez wątpienia falsyfikatem, ale warto ją przeczytać ponieważ jest to falsyfikat reprezetujacy określone poglądy, określonej epoki i można się z niej wile interesujących rzeczy dowiedzieć. Jest to pewna próba odtworzenia i uporządkowania historii, mimo oczywistych błędów i anahronizmów warto ją poznać. Przede wszystkim jednak warto wgłebić się w kronikę Mistrza Wincentego. Wiem, że nie jest to lekka lektura :-) Nie da się tego czytać dla relaksu do poduszki, jednak jest to wyjątkowe dzieło próbujace porządkować naszą historię pisane przez uczonego erudytę. Przy czym jest to wyjątkowe dzieło próbujące zachować obiektywizm stosunkowo bliskie czasów o których traktuje. Mistrz Wincenty był wyjątkowym człowiekiem w skali ówczesnego świata i prawdziwym uczonym. Mimo iż był wybitnym duchownym, ojcem kościoła jest całkowicie wolny od nienawiści i pogardy dla tego co przedchrześcijańskie tak porażajacej u innych kronikarzy. Czerpie z wszystkich źródeł ówczesnych próbujac dociec prawdy czego nie robił nikt przed nim ani po nim. Nie stawia swobie ideologicznych tez tylko szczerze i dogłebnie poszukuje. Warto te ż sobie uswiadomić, że miał dostę do źródeł do których późniejsi o setki lat kronikarze i historycy mieć już nie mogli. Oczywiscie nawet tak wybitny umysl jak Mistrz Wincenty mógł siemylić i popełniać błędy i zapewne zdarzało mu się to wielokrotnie, jednak ogólny obraz naszych pradziejó niewątpliwie był najbardziej zbliżony do rzeczywistości. Kronika Gala Anonima jest dzielem pisanym na zamówienie, dla zysku i autor tego nie ukrywa. Świetnie, z przyjemnością się ja czyta, ale sam autor wyraźnie pisze, że tendencyjnie pomija czasy dawniejsze. Kronika Kosmasa zawiera wiele bezcennych informacji i mimo iż jej autor celowo pomija niewygodne fakty, nie ukrywa swych uprzedzeń jak i sympatii ani tym bardziej skrajnej tendencyjności tym bardziej wiele faktów, które opisuje dotyczących pradziejów zasługuje na szczególną uwagę. Źródła Rzymskie cieszące się autorytetem z kolei są wyjątkowo bałamutne, pełne fantazji, skrajnych sprzecznosci i nie rozumiem dlaczego to właśnie na nie się przede wszystkim powołuje szczególnie iż Mistrz Winecenty doskonale je znał i dogłębnie analizował.

  6. ~Mirosław pisze:

    Co do wizji Metodego to osobiście uważam że się spełniła. Pobitym Kniaziem mógł być przywódca plemienia Golęszyczan. Wielkie Morawy po roku 900 zniszczyły doszczętnie wszystkie ich grodziska o czym świadczą badania Lubomi (koło Rybnika).
    ————————
    Golensizi – Gołęszyce mieli pięć grodów więc nazywanie ich silnymi wielce to chyba przesada :-)

  7. ~Vranvelkrut pisze:

    Co do Kroniki Prokosza to poza wszystkim, mamy tam ciekawe zbieżności http://polona.pl/item/1045725/33/
    Po Wyszomirze (Wizymir) to umiera on w tym samym czasie co Jordanesowy Król Wandali Wissimar ok 330 roku znów Syn Mieczysława panujący na Radogoszczy ginie w 405 roku po wyprawie na Italię czyli identycznie jak

    http://vranovie.wordpress.com/2013/02/27/radagast-ragasus/ Czyli w XVII-XVIII wieku u nas uważano, że to nawet nie tyle Słowianie co Polacy

  8. ~marcin pisze:

    nie wiem jak Wy, ale ja cofam się w czasie o 1500 lat i montuję wyprawę na Watykan

Dodaj komentarz


  • RSS