Przeglądasz archiwum 6 lutego 2014.
Wyświetlam 1 notkę

Nasze szczęscie i moc snu

  • Napisane 6 lutego 2014 o 21:19

Każdy z nas codziennie śpi i śni różne sny. Te sny związane są z naszymi relacjami z innymi, ze społeczeństwem i mogą być pozytywne lub negatywne, możemy je zapamiętać lub nie, możemy je rozumieć lub nie – to nie ma znaczenia. Śnimy podczas snu i te sny wpływają na nas, na nasze relacje z innymi, nasz sposób patrzenia na rzeczywistość kształtując nasze życie.

Niekiedy te sny są pozytywne – wtedy budzimy się wypoczęci, pełni energii, optymizmu, pozytywnie nastawieni do świata i ta pozytywna energia przenika każde nasze działanie i wpływa na wszystko wokół. Innym razem śnimy negatywne sny – budzimy się wówczas zmęczeni, rozdrażnieni, przygnębieni w złym nastroju z negatywnym nastawieniem do świata co również rzutuje na wszelkie nasze działania i relacje oraz wpływa na innych. W obydwu przypadkach nie ma znaczenia czy pamiętamy nasze sny – im mniej je pamiętamy im mniejszą poświęcamy im uwagę tym ich moc oddziaływania jest silniejsza. Nawet jeśli pamiętamy jakieś sny to jeśli jest to negatywny sen próbujemy o nim zapomnieć i wyprzeć go a jeśli jest to sen pozytywny to mówimy fajnie i na tym się kończy.

Śnienie jednak nie kończy się w momencie kiedy się obudzimy. Jego głęboka nieświadoma moc determinuje wszystko co robimy jak i nasz sposób percepcji rzeczywistości – jak nazywa to Mindel „zaśniewamy” innych i naszą rzeczywistość. Nie jesteśmy w żaden sposób świadomie tego kontrolować na jawie, ponieważ śnienie całkowicie rządzi naszą rzeczywistością i dzieje się na poziomie nieświadomym.

Śnienie nie jest czymś na co możemy wpłynąć poprzez racjonalne działania, poprzez rozumowanie oparte o określony światopogląd, czy przekonania, ponieważ źródło śnienia znajduje się poza tym, na poziomie nieświadomych, symboli, obrazów i emocji – i właśnie tylko poprzez nie możemy wpłynąć na proces śnienia nadając mu kierunek.

W tradycyjnych kulturach ludzie idąc spać modlili się zwracając do Bogów, Duchów Opiekuńczych czyli używali różnych archetypwowych symboli i wyobrażeń aby nadać śnieniu właściwy kierunek, by sprawić aby śnienie było pozytywne. Budząc się ze snu również skupiali się na modlitwie by śnieniu na jawie nadać właściwy kierunek – nie lekceważyli też swoich snów.

Najprościej mówiąc praktyka śnienia polega na pozytywnym ukierunkowaniu umysłu w trakcie zasypiania poprze odwołanie się do archetypowych symboli, które oddziaływując na poziomie obrazów i emocji nadają właściwy kierunek naszemu śnieniu aby oczyścić je i pozytywnie przekształcić.

Pięknie istotę śnienia ujął Czoki Nima Rinpocze: „Jeśli zasypiamy w szlachetnym cnotliwym nastroju, jest wysoce prawdopodobne, że pierwsza myśl po przebudzeniu będzie również szlachetna i cnotliwa.”

Tuż przed snem zawsze pojawia się ostatnia myśl. Możemy postarać się aby ta myśl była szlachetna, dobra. Jeśli się nam to uda, wówczas przymioty tej myśli mogą przeniknąć nasz cały sen. (…) Jeśli nasza ostatnia myśl jest samolubna, czy nawet wroga, nasz sen na wskroś będzie przesycony niezdrowymi emocjami. Jest to niezwykle ważne, choć wydaje się być czymś oczywistym.

Bez nadmiernego wysiłku, bez najmniejszych problemów możemy sprawić, że jakaś część naszego życia będzie przesiąknięta dobrocią.”

„Jeśli zasypiamy pełni radości i zachwytu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że kiedy obudzimy się rano, jakaś część tych emocji pojawi się ponownie. To tłumaczy jak działa nasz umysł.”

Guru Padmasambhawa powiedział: „Kiedy kładziesz się spać wieczorem, rozwijaj w sobie Ducha Przebudzenia:

„Dla wszystkich istot czujących we wszechświecie będę praktykował iluzoryczne samadhi i w ten sposób osiągnę doskonały stan Buddy. Dlatego będę praktykował we śnie.”

Budda powiedział: „Istnieje pięć zalet świadomego zasypiania: sen jest lekki, budzisz się zadowolony, nie śni ci się zły sen, strzegą cię bóstwa, nie emanujesz nieczystością.”

Jak napisał Lama Zopa „Kiedy większość ludzi zasypia ich umysły znajdują się w niekontrolowanym, niezrównoważonym stanie. Ogromne korzyści przynosi świadome zasypianie. Jeśli potrafisz medytować leżąc w łóżku, osiągasz szczególną korzyść, gdyż cały twój sen możesz przekształcić w mądrość. Koncentrując swoją uwagę przed zaśnięciem, zapewniasz sobie błogi i korzystny sen.”

Jak widać praktyka śnienia nie wymaga specjalnego wysiłku, nie jest też czasochłonna wystarczy zasypiając skierować świadomie umysł ku pozytywnym stanom i utrzymując to zrelaksować się, świadomie zasypiając by przez śnienie rozwijać pozytywne stany umysłu. W tradycyjnych kulturach tę rolę spełniały wieczorne modlitwy poprzedzające zaśnięcie, umieszczaniu przy miejscu snu, specjalnych inskrypcji, symboli czy bóstw, pomagające pozytywnie ukierunkować umysł w momencie zasypiania. Możemy to wyraźnie prześledzić zapoznając się z modlitwami snu Indian i ich rytuałami śnienia.

Przywoływanie archetypowych wyobrażeń, symboli i związanych z nimi stanów emocjonalnych w momencie zasypiania we wszystkich kulturach było podstawową metodą rozwijania właściwego pozytywnego ukierunkowaniu umysłu w trakcie zasypiania. Wiele kultur miało swoje bóstwa związane ze snem będące symbolicznym odbiciem tych archetypów i do nich kierowano umysły w momencie zasypiania. U Indian była to między innymi Bogini księżyca – ogólnie księżyc jego światło jak i bóstwa z nim związane w wielu kulturach kojarzono z mocą śnienia. W świecie starożytnym znane były praktyki śnienia związane z Ajsklepiosem, Apollem, Izydą i niektórymi innymi Bóstwami będącymi archetypami oczyszczającej, uzdrawiającej, harmonizującej mocy śnienia i ku nim kierowano modlitwy przywołujące pozytywne nastawienie w momencie zasypiania zaś pozytywna moc związana z tymi wyobrażeniami utożsamiana była z czystym światłem.

We współczesnych Buddyjskich praktykach snu tę pozytywną archetypową moc przywołuje się podczas zasypiania w formie wyobrażenia czystego światła, które uwalnia od napięć, koi i oczyszcza zasypiającego sprawiając, że świadomie wchodzi w zrelaksowane pozytywne śnienie. Przywołanie archetypowego obrazu kojącego światła jest kluczem do relaksacji i pozytywnego nastawienia stanowiącym ważny element współczesnych technik relaksacyjnych. Forma jaką mu nadajemy czy koncepcje którym hołdujemy jest tu sprawą drugorzędną i zależy głownie od tego co pozytywnie pobudza naszą wyobraźnie. Może to być wyobrażenie światła księżyca w pełni, tęczowego światła gwiazd, światła płynącego od Bóstwa czy świętego symbolu lub po prostu światło – jak to robimy zależy tylko od tego co przemawia do naszej wyobraźni.

Najważniejszą rzeczą w momencie zasypiania, jest poczucie bezpieczeństwa, pozytywny nastrój i odprężenie. Aby właściwie się nastroić do snu, zasypiać w poczuciu bezpieczeństwa i dobrym samopoczuciu stosuję pewna metodę, którą tu opiszę. Jest ona nieco odmienna od wcześniej zaprezentowanych, ale opiera się na tych samych zasadach dlatego sądzę, że przedstawienie jej tu pozwoli czytelnikowi jeszcze lepiej zrozumieć to o czym tu pisałem.

Podstawą mojej metody jest tybetański amulet Wadżrasatwy. Wadżrasatwa znaczy „Diamentowa Czystość” i jest imieniem bóstwa medytacyjnego związanego z oczyszczaniem z negatywnych emocji, negatywnych skłonności i leczeniem. Przedstawia się go pod postacią czysto białego młodzieńca, a w trakcie medytacji wizualizuje się płynące od niego czysto białe światło lub nektar, który nas oczyszcza. Sam amulet ma formę mandali wypełnionej tybetańskimi mantrami i świętymi sylabami związanymi z tym bóstwem. Cóż może nam zapewnić większe poczucie bezpieczeństwa niż zasypianie pod opieką bóstwa doskonałej czystości emocjonalnej, które uwalnia nas od pomieszania, splamień emocjonalnych, które otacza nas swą czystą uzdrawiającą mocą.

Dostałem kiedyś ten amulet od kolegi przypadł mi on do gustu pomyślałem więc, że może on być wspaniałym wsparciem dla rozwijania właściwego nastawienia w czasie zasypiania. Powiesiłem go nad moim łóżkiem i zasypiając kierowałem na niego uwagę po czym zaczynałem sobie wyobrażać, że promieniuje on delikatnym czystym białym opiekuńczym światłem, które obejmuje mnie tak że znajduję się jakby w jajku utworzonym z tego światła. Wyobrażałem sobie, że to światło uspokaja mnie, zapewnia opiekę i poczucie bezpieczeństwa, oczyszcza z wszelkich negatywnych emocji, napełnia spokojem i zaufaniem tak, że mogę się mu zupełnie powierzyć z poczuciem, że moje sny będą bezpieczne i dobre dla mnie. Rozwijałem to nastawienie przez jakiś czas otwierając się na czystość, poczucie bezpieczeństwa i zaufanie aż wreszcie w tym przekonaniu puszczałem wszystko i zasypiłem bezpieczny i pewien tej opieki. Powtarzając to przez kilka kolejnych nocy stworzyłem sobie pewien wzorzec, tak że teraz kiedy zasypiam wystarczy, że skieruję nań uwagę i pozwolę ogarnąć się temu opiekuńczemu światłu aby zasnąć zupełnie spokojnie, zrelaksowany i w dobrym nastroju.

Skierowanie uwagi na mój amulet w momencie zasypiania automatycznie teraz sprawia, że właściwe nastawienie ogarnia mnie i spokojnie zasypiam.

Oczywiście można rozwinąć pozytywne nastawienie w momencie zasypiania w oparciu o dowolny obiekt. Dzieci np. czują się bezpiecznie kiedy zasypiają ze swoim misiem, nasi przodkowie zabezpieczali miejsce snu runami tworząc w ten sposób bezpieczną przestrzeń snu, w której z ufnością powierzali się w opiekę bogów zasypiając itp.

Przedmiot który stanowi nasze wsparcie, wyzwalacz takich pozytywnych nastawień, powinien nam się podobać, powinien pobudzać nasza wyobraźnię stąd magiczny amulet napełniony mocą, magiczny symbol, czy wizerunek Bóstwa snu jest do tego celu doskonały, ponieważ oddziaływuje na naszą wyobraźnię. Być może racjonalnie nie wierzymy w moc amuletów, jednak nasza podświadomość, nasze marzenia dopuszczają taka możliwość i tworzą myśli i marzenia typu :”jak by to fajnie było gdyby taki amulet miał moc, chronił nas i pozwalał dobrze spać” to piękna idea i budzi pozytywne emocje, które możemy świadomie rozwinąć poprzez marzenia i wyobraźnię, a przez to rozwinąć i związać z czymś wiele pozytywnych emocji, nadając jakiejś rzeczy realną moc rozbudzania w nas pozytywnych nastawień. Oczywiście łatwiej nam to zrobić z jakimś tajemniczym amuletem pobudzającym wyobraźnię, który być może posiada jakąś moc niż z czymś pospolitym, co nie budzi takich marzeń i myśli – pozwólmy sobie marzyć wyzwalając pozytywne uczucia. Pamiętajmy, że świat naszej podświadomości to świat marzeń, wyobraźni i uczuć, akceptując ten świat, otwierając się nań, komunikując z nim używamy jego języka: symboli, odczuć wyobraźni i marzeń.

Tego typu zewnętrzne wsparcia doskonale się przydają w pracy ze snem i w oparciu o nie można zbudować wiele pozytywnych nastawień wpływających na nasze sny, a przez to pozwalające wywoływać różne typy snów, korzystne dla nas i naszego funkcjonowania w świecie. W ten sposób nasze śnienie staje się pozytywne, oczyszczające wpływając korzystnie na nas i na rzeczywistość w której żyjemy. Napełniając nas pozytywną energią, która promieniuje na wszystko wokół i pozytywnie przekształca naszą rzeczywistość, rozwija naszą świadomość, przejrzystość percepcji i moc sprawiając, że negatywne śnienie innych nie jest w stanie nas omamić. Takie cudowne twórcze śnienie staje się nieustającym źródłem naszej pozytywnej siły i wewnętrznej mądrości czyniąc nasze życie szczęśliwszym i radośniejszym. A najcudowniejsze w tym wszystkim jest to, że dzieje się to naturalnie nie wymagając niczego oprócz rozwinięcia pozytywnego, odprężającego nastawienie w momencie zasypiania.


  • RSS