Różdżka Horusa

  • Napisane 21 marca 2017 o 20:53

Co piątek grywam w darta i choć nie wymaga to specjalnej aktywności fizycznej po meczu jestem obolały do tego stopnia, że następnego dnia ledwo się ruszam: bolą mnie stawy i kręgosłup. Dochodzę stopniowo do siebie przez dwa dni. Kiedy stałem się szczęśliwym posiadaczem „różdżki Horusa” po powrocie z meczu do domu położyłem się trzymając w dłoni różdżkę Horusa w nadziei iż jak to miedź złagodzi moje dolegliwości. Trzymając różdżkę w dłoni zasnąłem. W nocy przebudziłem się uświadamiając sobie, że gdzieś mi ona wypadła, kiedy przekręciłem się na bok poczułem ją przy kręgosłupie. Miałem ją wyjąć, ale w półśnie nie bardzo mi się chciało. Kiedy tak sennie się nad tym zastanawiałem poczułem, że płynie od niej coś co łagodzi napięcia przy kręgosłupie napełniając mnie błogością, więc pomyślałem, ze jest super i zasnąłem.
Za jakiś czas obudziłem się i już z premedytacją położyłem się na różdżce drugim bokiem. Kiedy rano wstałem okazało się, że nie tylko nie bolą mnie stawy i kręgosłup, ale ogólnie czuję się świetnie.
Przez kolejny tydzień eksperymentowałem z relaksacją z różdżką i przekonałem się bez cienia wątpliwości, że działa ona niezwykle skutecznie łagodząc bóle mięśni, stawów, kręgosłupa jak i niedomagania wątroby. Działa łagodnie, przyjemnie a przy tym skutecznie. Po tygodniu po kolejnym meczu znów okazała się cudownie skuteczna więc mogłem już z całą pewnością powiedzieć, że moja „różdżka Horusa” bardzo pozytywnie wpływa na stan mojego zdrowia – przyjemniej i skuteczniej niż sama miedź. Kolejne tygodnie tylko potwierdziły to.

Osobnym zagadnieniem jest wpływ „różdżki Horusa” na stan umysłu. Sama miedź nie wydaje się szczególnie wpływać na stan umysłu, owszem kiedy łagodzone są bóle i przybywa nam energii czujemy się lepiej, ale jakiegoś szczególnego oddziaływania na umysł nie zauważyłem. Zupełnie inaczej przedstawia się to przy różdżce Horusa, jej wpływ na umysł jest bardzo wyraźny, wydaje się, że ona szczególnie wpływa na umysł chociaż ten wpływ nie jest łatwy do opisania, ale wyraźnie odczuwalny. W celu lepszego określenia tego wpływu zrobiłem sobie dodatkowe różdżki z różnym wypełnieniem.

Pierwsze skonstruowana przez mnie różdżki miały miedziany rdzeń natomiast w dwu kolejnych rdzeń zrobiony został z pozłacanego drutu – wydaje się to uwypuklać wpływ różdżki na umysł.
Wypełnienie w pierwszej różdżce stanowił przede wszystkim karneol i grzyb reishi – grzyb reishi sprawia, że pojawia się więcej światła i przejrzystości czyniąc oddziaływanie wyjątkowo pozytywnym. Kryształy zdają się potęgować działanie różdżki i nieco je „zabarwiać”.

Po próbach z różnym wypełnieniem doszedłem do wniosku, że spośród wypróbowanych minerałów nadają się do tego celu tylko wspomniany już karneol, turmalin, ametyst i różowy kryształ górski – inne minerały jak np. oliwin czy cytryn wywoływały zaburzenia i sprawiały, że różdżka bardziej szkodziła niż pomagała. Mam na ten temat trochę podejrzeń, ale wymagało by to zweryfikowania. Ogólnie pewne wypełnienia zdają się jakby przytłaczać, obniżać umysł a te pozytywne zdają się wznosić, rozświetlać i rozszerzać umysł, każde na swój sposób. W nowych różdżkach zastosowałem też pewne specyficzne dodatki w wypełnieniu, które wyraźnie potęgują ich oddziaływanie na umysł sądząc, że pozwoli to lepiej zaobserwować i zrozumieć ten wpływ. Wpływ okazał się łatwy do zaobserwowania, ale ze zrozumieniem gorzej :-)

Najwięcej eksperymentowałem z różdżką wypełnioną czarnym turmalinem, najpierw bez specjalnego dodatku a później z nim. Pierwsze wrażenie po wzięciu różdżki do ręki było takie, że umysł wypełnia „czarne światło” – wiem, ze to brzmi dziwnie, ale to najlepszy opis tego wrażenia – oraz iż umysł jakby wznosi się do góry o poziom wyżej i jest tam utrzymywany przez różdżkę. Kiedy zrelaksujemy się w tym stanie zaczynają pojawiać się tam różne obrazy i zachodzić pewne zmiany co jest procesem oczyszczania w medytacji, tutaj jednak jest to związane z oddziaływaniem różdżki co poniekąd potwierdza tezę, że tego typu „urządzenia” wspomagają medytację a raczej nadają jej określony kierunek i formę. Nie jest to zaskakujące, gdyż funkcjonowanie naszego umysłu zależy od stanu energii a różdżka bardzo wyraźnie wpływa na nasz stan energii. Oczywiście wrażenia i ich rozwój zależy od naszego stanu energii i umysłu przede wszystkim w pierwszej fazie medytacji zanim umysł się oczyści ustabilizuje a dopiero po przejściu tej fazy (o ile się to uda) doświadczenia stają się odbiciem stanu energii na jaki wznosi nas różdżka. Ponieważ oddziaływanie różdżki jest silne faza oczyszczania może trwać długo a osiągnięcie stabilizacji może nie być łatwe. W pewnym sensie działanie różdżki przypomina mantrę tyle, że nie jest ono ukierunkowane w ten sposób. Ogólnie to wszystko wygląda ciekawie aczkolwiek wymaga dłuższych obserwacji.

Dodaj komentarz


  • RSS