Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'Ilja Muromiec'.
Wyświetlam 1 notkę

Mitologia Słowian – Byliny czyli Stariny

  • Napisane 16 marca 2016 o 08:51

Stariny czyli opowieści o dawnych czasach to tradycyjna epicka opowieść w formie wiersza białego, posiadająca jednak charakterystyczny rytm. Jeszcze w czasach Reja znane były również w Polsce jak i na Litwie jednak do czasów współczesnych zupełnie u nas zapomniane przetrwały tylko na północy Rosji gdzie zaczęto je spisywać i uwieczniono kilkaset takich opowieści. Mimo iż mówią one o zamierzchłych czasach przekazywane z pokolenia na pokolenie uległy nieco uwspółcześnieniu ich bohaterowie ulegli chrystianizacji by móc przetrwać miejsca w których się rozgrywały również uległy uwspółcześnieniu do tego co znane podobnie jak i wiele przedstawionych tam postaci – np. kniazia utożsamiono z Włodzimierzem, święty gród z Kijowem itp. Co wyraźnie widać w np. w starinach opowiadających o  Ilji Muromcu czyli Ilji z Muromia. Murom leży nad Oką ok. 200km od Moskwy w obwodzie Włodzimierskim w centrum Niziny Wschodnioeuropejskiej, dlatego zdecydowaną większość jego powierzchni stanowi słabo pofałdowana równina, do dziś 42% powierzchni regionu stanowią lasy więc o ile jest to ten sam Murom ze starin nie dziwi iż Ilia musi wędrować przez bezkresne lasy. Z kolei Dobrynia wędruje przez bezkresne równie odludne jak lasy stepy aż do jakiś świętych gór o których też można znaleźć wzmianki w opowieści o Ilii. Dziwna jest trasa Ilii, który ma wędrować do Kijowa a więc prosto na zachód i tak wędruje prosto do Czernichowa, ale aby dalej jechać do Kijowa musi przejechać las Briański, który leży na wschód o Czernichowa i przebywszy go dociera do Kijowa dlatego geografię najlepiej traktować symbolicznie gdyż akcja bylin w rzeczywistości zapewne toczy się w innym terenie.

W starinach znajdujemy rzucający się opis bardzo dawnego świata. Rodzina Iliji mieszka pośród dębowych lasów pośród których karczuje pola pod uprawę co odnosi się do zamierzchłej przeszłości, kiedy to pośród lasów znajdowały się Słowiańskie zagrody z niewielkimi polami uprawnymi. Nie mają sąsiadów a aby coś zdobyć w drodze wymiany trzeba iść daleko na rozstaje dróg co czyni Ilia by zdobyć konia. Podobnie później kiedy Ilia wyrusza na wyprawę musi przemierzać ogromne nieprzebyte bory jak to bywało w zamierzchłych czasach. Oczywiście rodzina Ilii nie ma sąsiadów a każdy gość witany jest serdecznie zgodnie ze Słowiańskim zwyczajem.

Ilia rodzi się sparaliżowany i spędza czas leżąc przy piecu aż do czasu kiedy w wieku trzydziestu lat odwiedzają jego zagrodę dwaj święci mężowie dobrze znani ze słowiańskich legend u nas to Radogost z Dadźbogiem którzy przybywali jako goście a przyjęci dobrze obdarzali gospodarza pomyślnością i darami. Bogowie Ci nie tylko uzdrawiają Ilię, ale dją mu do wypicia święty miód obdarzając go nadludzką siłą i czyniąc niepokonanym zastrzegając przy tym, że nie wolno mu walczyć z potężnym Świętogorem, Wołgą i Mykułą których nie mógł by pokonać. Wypełniwszy polecenia Bogów Ilia uzyskuje niezwykłego rumaka na którym rusza w świat.
Najpierw udaje się pod święty dąb gdzie mieści się namiot Świętogora i przez trzy dni i noce śpi w jego łożu po czym zjawia się Świętogor i uczy go rzemiosła wojennego. Kiedy nauka dobiega końca ruszają obaj w drogę i znajdują kamienny sarkofag gdzie spoczywa Świętogor przekazując Ilii część swej siły umożliwiającej Ilii używanie miecza Świętogora. Świętogor poddaje Ilię próbie oferując iż przekaże mu całą swoją moc jednak Ilia odmawia mówiąc iż tak potężnym być nie może gdyż święta ziemia by go nie uniosła, Świętogor mówi, że to dobry wybór bo gdyby wybrał inaczej zginął by.
Ilia rusza w dalszą drogę przemierza ogromne Bory i buduje zgodnie ze słowiańskim zwyczajem kapliczkę na cześć Bogów umieszczając tam swoje imię. Następnie dalej wędruje przez bory docierając do grodu oblężonego przez czterech młodych władców, wyzywa ich i pokonuje po czym wyjaśnia iż zgodnie ze zwyczajem może ich teraz uczynić swoimi niewolnikami lub zgładzić jednak puszcza ich wolno by ich rodzice nie utracili potomków. Zwyczaj ten przewija się wielokrotnie w opowieści o Ilii.
Mieszkańcy uratowanego grodu przyjmują Ilię z honorami oferując nagrody, ale Ilia odrzuca je mówiąc iż wędruje do świętego grodu gdyż tylko tam może być odpowiednio uhonorowany co spotyka się z uznaniem mieszkańców grodu. Informują jednak Ilię iż nikt od trzydziestu lat nie dotarł do świętego grodu gdyż w borach grasuje straszny zbój Sołowiej, którego nikt nie może pokonać paraliżujący swych wrogów gwizdem. Ilia rusza przez Bory i pokonuje zbója, który zostaje zgodnie ze zwyczajem jego niewolnikiem. Wiodąc go pokonanego udaje się do jego rodowej osady gdzie wszyscy są podobni do siebie i tam dowiaduje się, że mieszkańcy żyją w kazirodztwie by zachować czystą krew – ten rasizm i izolacjonizm  jest obrazą Bogów dlatego Ilia zgładził cały ród Sołowieja.
Dalej Ilia dociera ze swoim niewolnikiem do świętego miasta gdzie zostaje odpowiednio uhonorowany. kniaź prosi Sołowieja aby zademonstrował swój gwizd jednak Sołowiej odmawia mówiąc iż jest niewolnikiem Ilii a nie kniazia więc słucha tylko rozkazów Ilii. Ilia nakazuje Sołowiejowi by zademonstrował swój gwizd w wyniku czego wszyscy z wyjątkiem Ilii oraz kniazia i kniazini którym ilia zatkał uszy tracą przytomność. Pełen podziwu kniaź pyta jakim cudem Sołowiej dał się pokonać Ilii a ten twierdzi iż dlatego, że był pijany – za to kłamstwo Ilia uśmierca Sołowieja.

Widzimy w starinach zupełnie odmienny etos i realia od tych znanych z późniejszych opisanych w kronikach czasów. Widzimy świat gdzie pośród bezkresnych borów rozsiane są rodowe osady oraz grody, gdzie losy bitew rozstrzygane są przez pojedynek bohaterów, którzy są pełni dumy i prawości  nie tolerujący uchybień i kompromisów, szukający wyzwań i wymagających ścisłego przestrzegania zasad. Kniaziowie nie są tu autorytarnymi władcami  tylko polegają na bohaterach, których zgodnie z tradycją honorują i o ile przestrzegają zasad mogą liczyć na ich obronę i wsparcie są więc to realia z zamierzchłej przeszłości przypominające nieco te jakie znajdujemy w Mahabharacie nie dziwi zatem iż błędnie dopatrywano się wpływów Indyjskich na stariny zapominając iż źródła tego etosu są o wiele starsze i znajdujemy je również u Scytów jak i w całej antycznej Słowiańszczyźnie. Etos ten wyraźnie widzimy w kolejnych opowieściach o Ilii.

Kiedy święty gród oblegany jest przez nieprzeliczone armie wroga jej wódz obraża tradycję nie kłaniając się, żądaja poddania grodu przybywa Ilia i na prośbę kniazia zawozi oblegającemu władcy trzy talerze z darami; jeden pełen złota, drugi srebra a trzeci pereł prosząc o trzydniową zwłokę. Oblegający władca odmawia obrażając Ilie, drugą obrazą jest uwięzienie Ilii a trzecią jest naplucie mu w twarz. Trzykrotnie obrażony bohater uzyskuje prawo do ukarania władcy, zrywa więzy zabija jego ludzi po czym chwyta władcę. Wyjaśnia iż władcy nie można powiesić ani zabić bronią więc uśmierca go miażdżąc za jego przewiny.
Innym razem kniaź świętego grodu obraża śmiertelnie Ilię nie zapraszając go na ucztę dla uczenia bohaterów. Urażony Ilia plądruje miasto. Przerażony kniaź wie iż nie sposób udobruchać bohatera, któremu tak uchybił przypomina sobie jednak iż Dobrynia jest bratem Ilii więc wysyła go z darami. Ilia wyjaśnia iż nie przyjął by przeprosin jednak ponieważ to brat go o to prosi więc wybacza uchybienie księcia.

Jak widać, kłamstwa, nie okazywanie szacunku, nie przestrzeganie tradycji i obraza nie są tolerowane i karane są bardzo surowo. Słowiańska kultura oparta była o szacunek i uchybienia, wiarołomstwo oraz obrazy jak i łamanie tradycji nie były tolerowane i karane najsurowiej co znajdujemy również w czasach historycznych np. sytuacja, która niemal doprowadziła do zagłady cesarstwa niemieckiego za nazwanie wodza Wieletów psem i złamanie danego mu słowa. Podobnie złamanie słowa i obraza była wynikiem najazdu Czyngis-chan na Chorezm z którym pragnął pokojowo współpracować. Podobnie Ilia odmawia uhonorowania go przez władcę, który nie uhonorował go kiedy przybył w przebraniu jako biedny pielgrzym. Historia Ilii wyraźnie pokazuje iż szacunek i należyte uhonorowanie należy się każdemu bez względu na to kim jest a kto tego nie uczyni staje się niegodnym czego nie było w czasach feudalnych i co wskazuje na starszy etos.

W starinach opowiadających o Dobryni mamy te same realia. Dobrynia pokonuje smoka i obiecują nie występować przeciwko sobie. Smok jednak porywa kniaziównę i kniaź prosi Dobrynie by ją uwolnił. Dobrynia ma dylemat moralny i jest bardzo zmartwiony jednak za radą matki przychyla się do prośby kniazia i udaje się do siedziby smoka. Smok mówi, że nie odda kniaziówny a Dobrynia nie może wystąpić przeciw niemu Dobrynia jednak wykazuje mu iż kniazinię porwał po daniu słowa i smok uwalnia ją jak i wszystkich jeńców po zrozumieniu swego uchybienia.

Z kolei Wołga dzięki ogromnej wiedzy na której zgłębienie poświęcił dziesiątki lat posiadł zdolność przekształcania się w postacie różnych zwierząt i dokonywania niezwykłych czynów w tej postaci. Mimo swej niezwykłej wiedzy i siły gdy spotyka boskiego oracza Mikułe jego duma zostaje powściągnięta.
Z kolei Świętogor u szczytu swej potęgi nie mogąc znaleźć godnego siebie przeciwnika postanawia podporządkować sobie niebian i ziemian i wymieszać ich wówczas spotyka Mikułę, który proponuje mu by podniósł jego sakwę próbując dokonać tego pogrąża się w ziemię i zostaje na zawsze uwięziony a wówczas Mikula wyjaśnia mu, że w sakwie jest jądro ziemi a on sam jest boskim oraczem. Przypomina to historię znaną z Indii o Walinie. Walin również uzyskał tak wielką moc, że nikt nie był w stanie się z nim mierzyć prosił więc Bogów by zesłali mu godnego przeciwnika. Bogowie zesłali straszliwego demona Majawina, którego Walin pokonał jednak chełpiąc się obraził mędrca i zapoczątkowało to ciąg zdarzeń, które doprowadziły do upadku Walina.

Z kolei opowieść o Diuku halickim zawiera wyraźne elementy wskazujące na matriarchat, które obecne są również w innych starinach gdzie rzeczywistymi władczyniami są kobiety, matki i knizinie do których składa się skargi, którym oddaje się hołd i którym się służy, są one również mądre – np. w opowieści o Wołdze władca lekceważąc sen i wynikające z niego rady swej żony doprowadza się do klęski. Nie słuchanie rad kobiet zawsze ściąga na bohaterów problemy. Pojawiają się tu również Bogowie gór, wód i ich przedstawiciele. Wszystko to wyraźnie dowodzi iż stariny opisują bardzo zamierzchłe czasy mimo iż są uwspółcześniane aby pozostawać zrozumiane. Niewątpliwie są więc one żywą mitologią Słowiańską aczkolwiek w wyniku uwspółcześniania jak i z powodu braków współczesnych odniesień do ich realiów pojawiają się kłopoty z ich właściwym zrozumieniem. W opracowaniach dotyczących bylin próbuje się błędnie poszukiwać odniesień do okresu historycznego Rusi i tak np. z faktu iż postać Ilii można znaleźć w XIIIw skandynawskich sagach jako przybocznego władcy Rusi próbowano domniemywać iż był on postacią historyczną z tego okresu, podobnie innych bohaterów starin próbuje się blednie wbrew realiom starin utożsamiać z historycznymi postaciami. Inny trend socrealistyczny widzi w tych postaciach ucieleśnienie idei ludu :-) W rzeczywistości już u początku badań nad bylinami było oczywiste iż są to stare mity zaś podobieństwo niektórych motywów prowadziło do błędnego dopatrywania się wpływów indyjskich mimo iż w rzeczywistości odnoszą się one do naszej bardzo odległej przeszłości w której to fakt pochodzenia ze wspólnych źródeł praindoeuropejskich podobieństwo pewnych mitów nie dziwi, zaś świadomość rożnych dróg rozwoju czyni jasnymi wyraźne różnice. Jedyne co może dziwić to fakt iż mimo fenomenu literackiego jakim są stariny, które od XIXw budziły zachwyt i zainteresowanie filologów z setek bylin możemy znaleźć przekłady tylko nielicznych z nich na język polski oraz masę często zupełnie mylących opracowań w duchu ideologii okresu kiedy te opracowania pisano :-)


  • RSS